Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Oscar Wilde PORTRET DORIANA





Temat: Nickname
Dlaczego dorian?
Bo podobała mi się powieść Oscara Wilde'a "Portret Doriana Grey'a", film też był fajny. Zwłaszcza jeśli chodzi o treść i pomysł.
W duuużym skrócie, o co kaman?
Jest to mroczna opowieść o degradacji i utracie duszy.
Dorian Grey był młodym kolo, który zawsze chciał być "piękny i młody" (tak jak ja, co? he,he). U malarza zamawia swój portret, wypowiadając po cichu życzenie, aby jego uroda i młodość nigdy nie przeminęły. Zaklina obraz, by to on starzał się zamiast jego właściciela, a niedługo potem wkracza niestety na ścieżkę zła i im bardziej jest wredny, tym obrazek bardziej się zmienia, ale on sam nie. Kolo się nie przejmuje, giną ludzie, bawi się świetnie, aż kiedyś przychodzi rachunek sumienia. Dorian staje przed swym malowidłem i to co widzi wcale mu się nie podoba, więc postanawia je zniszczyć. Zapomina jednak, że przecież ten obraz to on sam, to jego prawdziwe ja. Zamierzając się nożem na portret nie niszczy płótna lecz siebie. Pada na ziemię nieżywy.
Gdy jego ciało zostaje odnalezione przedstawia sobą straszny i przerażający widok. Jest to stary, potworny człowiek, którego wszystkie złe uczynki odbiły się na twarzy.
A obraz?
Z obrazu znowu uśmiecha się do nas piękny kolo....
Moim zdaniem - orginalne, co?



Temat: Oscar Wilde
Co do Oscara Wilde'a, to czytałam i Portret Doriana Graya i Happy Prince.... Obydwa mi sie bardzo podobały... portret... jest super, wciagajacy, ciekawy, interesujacy, dajacy do myslenia....





Temat: Kto to napisał?
Ho, ho, znowu mamy Oscara Wilde. W 'Portrecie Doriana Greya' tym razem.

I nowa zagadka:

'Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.'




Temat: Książę Kaspian zostanie Dorianem Grayem
Gwiazda najnowszego filmu z serii "Opowieści z Narnii", odtwórca roli księcia Kaspiana, Ben Barnes wcieli się tym razem w postać Doriana Graya, w filmowej adaptacji prozy Oscara Wilde'a.

Za reżyserię kolejnej wersji historii Doriana Graya odpowiadać tym razem będzie Oliver Parker, angielski reżyser, który na podstawie prac Oscara Wilde'a nakręcił już dwa filmy ("Bądźmy poważni na serio" i "Idealnego męża").

"Portret Doriana Graya" powstał w 1891 roku i jest piątym dziełem Wilde'a. Opowiada historię Doriana, młodego chłopca wkraczającego w dorosłość pod wątpliwym przywództwem moralnym lorda Henryka, które sprawia, że Dorian coraz bardziej pogrąża się w dekadencji. Okazuje się, że portret Doriana namalowany przez tajemniczego Bazylego Hallwarda żyje i to na nim odbijają się wiek chłopaka, a także jego występki i grzechy, sprawiające, że portret robi się coraz szpetniejszy. Sam Dorian pozostaje jednak bez skazy.

Zdjęcia do filmu mają się rozpocząć pod koniec lipca. Autorem scenariusza jest Toby Finlay. W ekipie produkcyjnej, która pracować będzie nad tym projektem znaleźli się: Roger Pratt (zdjęcia), John Beard (scenografia) i Ruth Myers (kostiumy). Budżet filmu to 22 miliony dolarów.

Twórcy chcą tę wersję przygotować z myślą o młodej widowni, która bardzo lubi klasyczne gotyckie thrillery, ale będzie to produkcja bardzo nowoczesna z użyciem techniki komputerowej.



Temat: " Portret Doriana Graya" Oscara Wilde.
Glenn, tak to oto chodzi, facet się nie starzeje, a jego portret przejmuje jego złe uczynki na siebie. W zasadzie portret po jakimś czasie staje się odzwierciedleniem jego duszy - jest szkaradny, okrutny i nosi na sobie ślady zbrodni. Ważny jest też wątek miłosny - Dorian nie umie kochać, kocha wyobrażenie ludzi a nie ich, takich jakimi są w rzeczywistości. Miłość do sztuki go gubi.
Triss nie czytałam angielskiej wersji. Powiedz, jest bardziej barwna od przetłumaczonej? Jestem zakochana w porównaniach i opisach Oscara Wilde. Potrafi namalować słowem całą fabułę.Jakby się oglądało sztukę
Glen - jak będzie spektakl na pewno obejrzę. A ciebie zachęcam też do przeczytania tej historii, powiesz później czy Ci się podobała równie jak przedstawienie Swoją drogą musieli być zdolni, żeby to wystawić. Pewnie sceneria migała jak w bajce, bo akcja toczy się w wielu miejscach
A czytaliście bajki Oscara Wilde'a? Są bardziej dla dorosłych niż dla dzieci bo straszą fabułą. Ale teraz je lubię. Jak byłam mała trochę się ich bałam



Temat: Colin Firth


W Londynie rozpoczęły się właśnie zdjęcia do filmu "Dorian Gray". Obraz w reżyserii Olivera Parkera powstaje na podstawie powieści Oscara Wilde'a "Portret Doriana Graya". W rolach głównych wystąpią Ben Barnes i Colin Firth.

Rolę tytułową w tym filmie zagra Ben Barnes, odtwórca roli księcia Kaspiana w najnowszym filmie serii "Opowieści z Narnii". Poza Barnesem w filmie wystąpi także Colin Firth, a poza nim kontrakty na role w filmie podpisali także Rebecca Hall, Ben Chaplin, Emilia Fox, Rachel Hurd-Wood, Fiona Shaw, Maryam D'Abo, Pip Torrens, Douglas Henshall, Caroline Goodall, Michael Culkin, Johnny Harris i debiutujący na ekranie Max Irons, syn Jeremy Irons.
"Portret Doriana Graya" to opowieść o Dorianie, młodym chłopcu wkraczającym w dorosłość pod wątpliwym przywództwem moralnym lorda Henryka Wottona. Wpływ lorda sprawia, że Dorian coraz bardziej pogrąża się w dekadencji. Okazuje się, że jego portret namalowany przez tajemniczego Bazylego Hallwarda żyje i to na nim odbijają się wiek chłopaka, a także jego występki i grzechy, sprawiające, że portret robi się coraz szpetniejszy. Sam Dorian pozostaje jednak bez skazy.

Film wejdzie do kin w 2009 roku, dystrybucją w Polsce zajmuje się Best Film. Poniżej pierwsze zdjęcie z filmu.
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter



Temat: Książki które lubię, książki które polecam...
Skończyłam dzisiaj "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a i ze zdziwieniem stwierdziłam, że mi się to bardzo podobało, mimo że sam Dorian jaki jego przyjaciel Harry działali mi na nerwy. Tak samo Bazyli - malarz, który namalował tytułowy portret.
Spoilerować nie chcę, więc w skrócie: malarz B. maluje portret Doriana, który tamtemu tak bardzo się podoba, że aż strach. I później to obraz się starzeje i zniekształca, a Dorian zostaje piękny i młody.
Książka skończyła się wprawdzie przewidywalnie, ale do pewnego momentu spodziwałam się całkiem innego zakończenia i w pewnym momencie strasznie dałam się zaskoczyć, co często mi się nie zdarza. Ale po chwilowym szoku udało mi się odgadnąć, jak to się skończy ;)



Temat: Teatr

2 maja na deskach Dużej Sceny Teatru Wybrzeże odbyła się premiera "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilda w reżyserii Bogny Podbielskiej.



No właśnie niezupełnie w rezyserii Bogny Podbielskiej - niedawnej absolwentki krakowskiej PWST

Wilde był w swoim czasie skandalistą i jego dzieło tez uwazano za jeden wielki skandal. W 2008 roku przy realizacji w Wybrzeżu- 'Portretu Doriana Gray'a" -też doszło do skandalu. Dyrektor tego teatru - niejaki Orzechowski - tuż przed premierą - odebrał reżyserię Bognie Podbielskiej i sam "dokończył" spektakl. Finał jest więc taki, że Orzechowski zniszczył pracę Podbielskiej, a na afiszu nie ma żadnego reżysera.

Dodam jeszcze, że Podbielska- prócz reżyserii- ukończyła, również w Krakowie, malarstwo. Dostała nagrodę w Opolu na "Klasyce Polskiej 2007" za debiut reżyserski . Uzyskała stypendium Ministra Kultury "Młoda Polska"
oraz stupendium w Hoche Schule der Kunste w Berlinie.




Temat: [ebook] murakami i oscar wilde

jak w teacie poszukuje jakich kolwiek ebookow tych autorow. oczywiscie szukalam i nic nei moglam znalesc, wiec prosze o jakies linki badz przeslanie plikow na shiorek@wp.pl

POLECIALY:
Oskar Wilde
-Upiór rodu Canterville'ów
-Portret Doriana Graya
-Nadzwyczajna rakieta

Haruki Murakami - Koniec świata i Hard-Boiled Wonderland..rar



Temat: Colin Firth
Niemoralny arystokrata Colin Firth
Colin Firth dołączy do obsady filmu "Dorian Gray",ekranizacji powieści "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a.
Tytułowy bohater książki to młodzieniec niezwykłej urody, którego niewinna egzystencja kończy się wraz z nawiązaniem przyjaźni z hedonistą Lordem Wottonem. Wotton wprowadza Doriana w świat, w którym estetyka i przyjemność znaczą więcej niż cnota. Podczas gdy w duszy Graya rodzi się zgorzknienie właściwe człowiekowi niemoralnemu, jego ciało pozostaje piękne i młode za sprawą portretu, który starzeje się zamiast niego.

Pierwsze wydanie dzieła Wilde'a w 1890 roku wywołało skandal. Książkę uznano za pochwałę niemoralnego stylu życia, a za szczególnie gorszące uznano liczne aluzje do homoseksualnizmu. W reakcji na zarzuty autor zdecydował się poprawić dzieło, nadając postaci Doriana głębi, złagodził również uznane za nieprzyzwoite wątki.

W nowym filmie Firth wcieli się w postać Lorda Wottona. W roli jego młodego przyjaciela zobaczymy Bena Barnesa.

Za kamerą obrazu stanie Oliver Parker. Produkcją zajmie się Barnaby Thompson.

Colina Firtha będziemy mogli podziwiać od 29 sierpnia 2008 roku w musicalu "Mamma Mia!"
http://film.onet.pl/0,0,1799505,wiadomosci.html



Temat: Ostatnio przeczytane
Kilka dni temu przeczytałam "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, kiedy sięgałam po tę książkę, więc spodziewałam się najgorszego . Na szczęście miło się rozczarowałam. Jest to ciekawa opowieść i czytało się ją dość łatwo i przyjemnie (chociaż jej tytułowy bohater działał mi na nerwy...). Ogólnie pisząc: opowiada o losach nadzwyczaj pięknego młodzieńca (tytułowego Doriana), który od swojego przyjaciela otrzymuje portret, do którego sam pozował; problem w tym, że portret nie jest zwykłym dziełem sztuki, ale żyje razem z człowiekiem, którego przedstawia... Miałam wydanie z kolekcji Gazety Wyborczej i to wydanie mnie lekko dobiło - były tam przypisy objaśniające np. kim był Fryderyk Chopin czy Jan III Sobieski .



Temat: Książki

ale przeczytalem portret doriana greya... rewelacja. goraco polecam, wilde rzadzi.

popieram te słowa Wilde to w ogole zakręcony był, poczytajcie sobie jego bajki (nie polecam tłumaczeń, tylko jak ktoś zna na tyle język, oryginały, bo tłumaczenie bajek Oscara Wilde'a na polski są dwa, jedno ma sto lat, drugie kilka, to pierwsze jest kijowe ze względu na to że jest stare, to drugie tez jest kijowe ze względu na to że tłumacz nie przemyślał wszystkich swoich posunięć)
a co do Doriana Greya to najważniejsze tam jest PREFACE ... no ale jak ktoś przeczyta to będzie wiedział, o co chodzi/

A JESZCZE JEDNO jacyś fani Vonneguta here? Piszę o nim pracę mgr i chciałabym, abyście się podzielili ze mną swymi przemyśleniami na temat tego pisarza.



Temat: Oscar Fingal O"Flahertie Wills Wilde
Na pewno znacie tego doskonałego angielskiego pisarza, autora chociażby "Portretu Doriana Graya" czy "Szczęśliwy książę i inne bajki".
Ciekawi mnie, czy są tutaj osoby, które interesują się twórczością tego kontrowersyjnego autora, którego styl życia był jednocześnie atakowany i naśladowany, jeszcze za życia autora.
Osobiście podziwiam go za poglądy, jakie wyraża w swoich książkach, ale aforyzmy, które pomimo tego, że brzmią wręcz paradoksalnie, doskonale oddają jego rzeczywistość, do której nasza dzisiejsza jest jakże podobna. Jak to powiedział Verlain: "Jam jest cesarstwo u schyłku wiecznego konania...".
Więc czekam na Wasze opinie.

[uprzedzam pytania typu "kto to był???????" - klik - proszę nie offtopować zbędnymi pytaniami] - Eileen



Temat: Oscar Wilde
Kocham Oscara ^^
Pierwsze co przeczytałam był 'Portret Doriana Grey'a'. jest to niezwykła opowieść, której tematyka sięga bardzo głęboko. Psychologia jaką zastosował Wilde może nie jest mistrzowska ale ujęta wystarczająco precyzyjnie by nie przynudzać. Jedna z niewielu pożyczonych książek, które po lekturze zdecydowałam się kupić. Jest niemal moją biblią.
Jako jedna z lektur na maturalną prezentację o 'mrocznej stronie ludzkiej duszy'

Całkiem niedawno czytałam także 'Salome' i przyznam, że jako dramat - choć bardzo krótki - jest dość intrygujący.
Bajki natomiast... bajki pisane dla dzieci i pewnie pozytywnie przez nie odbierane. Przyznam, że mnie nieco przeraziły. Ja miałabym obawy takie bajki czytać dzieciom mimo że wiem, iż one nie wyłapały by wszystkich niuansów...
Podobnie jest z 'Koraliną' Gaimana...



Temat: Książki
wlasnie skonczylam czytac 'portret doriana gray'a' oscara wilde'a i jestem zachwycona. super ksiazka, zna ktos moze? o kolesiu ktory byl super piekny ale obrosl w piorka. nasz bohater byl wiecznie mlody za to jego portret sie starzal i odzwierciedlal brzydote jego duszy. fajna ksiazka, polecam




Temat: Książki, czasopisma, komiksy - czyli co czytamy...
Mi się bardzo podobał "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, po prostu cudowna książka. Tylko nie wiem, jak po polsku to wygląda, bo czytałam oryginał. Niestety u nas potrafią czasem spaprać tłumaczenie(przykład-"Eragon", po angielsku fajny, ale polskie tłumaczenie okropne).
A "Wichrowe Wzgórza" to przepiękna książka, moja lekturka w zeszłym semestrze(tak samo jak "Portret..."). Ale już wcześniej czytałam też po polsku. Bardzo oryginalna książka.



Temat: Książki
zdecydowanie - "MISTRZ I MAŁGORZATA" Bułhakowa - naweyt sztan tam jest spoko ziomem:P (takie zaciagi mam - nawet mój temat na ustną - motyw diabła hehe) POLECAM GORRRRRĄCO

ALchemik - Paulo Coelho

OSKAR i pani róża" Schmitta

trylogia Tolkiena

ostatnio jestem tez pod wrażeniem "portretu Doriana Graya" Oscar Wilde, ale pewnie niebawem mi to minie!



Temat: Nowa Matura z polskiego...
pierwsze pomysćy, może co? dojdzie:
"Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a
"Katedra Marii Panny w Paryżu" Victora Hugo (zwć. rozdziać "To zabije tamto")
"Wieża" Williama Goldinga
"Biblioteka Babel" Jorge Louisa Borgesa (z tomu "Fikcje")
"Portret owalny" i "Zagćada domu Usherów" Edgara Alana Poe
"Nadejd? ciepće deszcze" Raya Bradbury'ego (z tomu "Kroniki marsja ąskie")

...dawno temu, w miesięczniku "Fantastyka" (jeszcze nie "Nowa") byćo opowiadanie o katedrze Gaudiego. Rzecz polega na tym, iż jej nie doko ączono, ale brakuj?ce fragmenty wy?wietlano wieczorami holograficznie za pomoc? laserów. I narrator, zamy?lony nad Gaudim i jego dziećem, zawędrować... wća?nie w tę czę? Ś katedry. Miaćo to tytuć bodajże "Biaćy smok". Byćo też opowiadanie (polskie) o facecie, który pojechać (wspóćcze?nie) na Thaiti - i tam zgadać się wieczorem z jakim? artyst?. Ten narysować mu obrazek z miejscowymi dziewczętami. Analiza obrazka: papier i oćówek wspóćczesne - ale "grafologicznie" każd? kreskę wykonać Gaugin! Jest też opowiadanie Louisa Malle'a (o ile pamiętam) "Katedra" (wydane w zbiorze biaćej serii "fantastyka i groza" Wydawnictwa Literackiego) - o katedrze przebudowywanej przez demony...

Twórczo? Ś Jacka Kaczmarskiego: pćyta "Muzeum", czę?ciowo też pćyty "Raj", "Wojna Postu z Karnawaćem", "Sarmatia", "Mimochodem", utwór "Ambasadorowie" z pćyty "Kosmopolak" i "Encore" z pćyty "Mury" (te utwory i... obrazy s? na stronce "Pędzlem i piórem" - wystukaj "Jacek Kaczmarski" w google.pl)



Temat: Książki
U mnie ostatnio :"Marlon Brando" Roberta Lindsey'a, "Blondynka" autorstwa Joyce Carol Oates (zbeletryzowany portret Marilyn Monroe), teraz "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a.
ps. więcej piwa mniej ksionszkuf




Temat: Imię dla dziecka
Dorian - brzmienie jest dobre, samo imię jest jednak obarczone potężnym ładunkiem negatywnych skojarzeń; patrz powieść "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde`a, gdzie pojawia się po raz pierwszy. Oczywiście, dziecko do pewnego wieku nie będzie miało w związku z tym najmniejszego kłopotu, jednak dla młodzieży i dorosłych konotacje powinny być raczej jasne...



Temat: LITERATURA Ulubione książki
najulubieńsze, najukochańsze... których, gdybym nie przeczytał, nie byłbym sobą? które poniekąd wpłynęły na ukształtowanie mojej osobowości? hm.
zdecydowanie (kolejność przypadkowa):
"portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a. niesamowita książka, cyniczna, okrutna w delikatny, poetycki sposób. do cna zepsuta.
"sezon w piekle" Arthura Rimbauda. tę książkę po prostu darzę szczerą miłością, zupełnie jakby była osobą. jak dalej tak pójdzie zniszczy się od zbyt częstego przeglądania.
"zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego. to za tak cudownie przedstawioną psychikę jednostki, której przywilejem jest bycie ponad moralnością.
"opowieści niesamowite" Edgara Allana Poe. cóż... po prostu kocham makabrę.
"upiór w operze" Gastona Lerouxa. za klimat i Upiora.
taak.




Temat: Homo w literaturze powszechnej


[...] Pb wspominal mi o Gombrowiczu
("Co sie wydarzylo na brygu Branburry" "Transatlantyk") i pamietnikach
Lechonia ale jeszcze do tych ksiazek nie zajrzalem.


No u Gombrowicza jest jeszcze jedno opowiadanie w tomie "Pamietnik z
okresu dojrzewania" ('Tancerz mecenasa Kraykowskiego' bodajze..)
hmm... no i jeszcze "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a... ale
niewiem czy do konca tak to traktowac mozna, wszak to dzielo bardzo
wieloznaczne i symboliczne...

pozdrawiam
Hail the Great Zaba!!

cysiek





Temat: Właśnie czytam...

Hoffmana czytałem i bardzo mi się spodobał, chociaż za literaturą z kraju Wurst und Bier nie przepadam.

Jak już mówiłem, dopiero rozpocząłem, ale już zapowiada się ciekawie. Oczekiwałem nieco więcej cynizmu, być może zmieni się to później...

Póki co, pod tym względem niepodzielnie króluje "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a! Jedna z najlepszych książek, jakie czytałem. Cudowne poczucie humoru i spojrzenie na rzeczywistość po prostu muszą przykuć uwagę czytelnika...

No, chyba, iż ten ostatni nie żyje w zgodzie z cynikami.... Ale to już zupełnie inna para kaloszy.

Zna ktoś jakieś inne dobre tytuły z tej kategorii?




Temat: Książka :)
"Samotność w Sieci" i vogle opowiadania Wiśniewskiego są niesamowite. Poważnie, szok, że facet może napisać coś co jest symfonią odegraną na najczulszych stunach uczuć. Polezam każdemu.

Może bede sie powtarzać, ale tez bardzo lubię Kinga (dla tych lubiących polecam książkę "Chudszy" bo po niej omilam cyganów i prawie że trauma już do końca życia... ) ale poza tym dobre ksiązki pisze Grisham, Crichton... i jeszcze mogłabym wymienić kilkadziesiąt nazwisk;)

A co do ulubionej perełki po angielsku, to 100x mogłabym czytać "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, i "Tale of two Cities" Charles'a Dickensa

peace




Temat: Literatura - książki, poezja
Uwielbiam czytać Trylogię Sienkiewicza, ksiązki o harry'm Potterze, władcę pierścieni.Polecam też "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, "dziecinne historie"Petera Bichsela(coiś w stylu małego księcia) a także trochę zakręconą książkę Williama Whortona "Franky Furbo" "Stowarzyszenie umarłych poetów" "Angielski pacjent" o jeśli ktoś lubi historyczne połaczone ze wspomnieniami to polecam ksiązkę "Arystokracja"która obrazuje losy polskiej arystokracji podczas I i II wojny światowej a także podczas dwudziestolecia międzywojennego i Polsce powojennej.Jesli przypomni mi sie jeszcze jakaś książka to napiszę




Temat: Co warto przeczytac?
Moze nie ma to wielkiego zwiazku z fantastyka (chociaz zalezy jak na to spojrzec:D Moze i miec)

"Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a. Tylko nawet nie probowac czytac tego za jednym zamachem. Z tej ksiazki trzeba wycisnac tyle, ile sie da
I ja ostatnio kolejny raz czytam to, co mam Shakespeare'a, ale jego chyba nie trzeba nikomu polecac.

Wczesniej byl polecany komiks Sin City, to ja polece inny - Watchmen. Rewelacja. Poza tym niedlugo (w przyszłym roku:D) w kinach ukaże się ekranizacja (ostatnio pojawil sie pierwszy trailer), co moze stanowic swojego rodzaju motywację to przeczytania tych paru (ja mam 12 i chyba tyle jest) zeszytów




Temat: " Portret Doriana Graya" Oscara Wilde.
Czytał ktoś tą książkę? Jeśli nie to polecam. Chociaż budziła we mnie sporo niemiłych emocji jest ciekawa. Pokazuje jak płytkie podchodzenie do życia prowadzi do osobistej tragedii. I podsuwa zasadniczy morał - krzywdy, jakie wyrządzamy innym ciągną się za nami przez całe życie. Tylko, że w tej książce sumienie jest zmaterializowane w postaci obrazu. I żadna zasłona nie ukryje jego mrocznego wyrazu... Tyle żeby nie psuć wam przyjemności czytania



Temat: Moja ulubiona książka
Troszkę się chyba wybiję, bo fantasy nie czytam... ale co tam:

Bardzo trudno jest mi wybrać ulubioną książkę - nie mam ten "naj", ale mam takie, które lubię, kocham i czytam jak Biblię.
Są to powieści Edwarda Stachury "Siekierazada", "Cała jaskrawość", "Fabula Rasa" (arcytrudne w zrozumieniu) czy Opowiadania.

Książką, którą cenię, jak widać zapewne, jest "Portret Doriana Graya", Lorda Oscara Wilde'a. Modernizm i dekadentyzm jest posiłkiem wysoce transcendentnym.

Dalej, Olga Tokarczuk - niewiarygodna kobieta i pisarka, z którą chciałbym się ożenić. Hihi, nawet kiedyś w swojej książce narysowała mi pieska długopisem, gdy prosiłem ją o autograf "dla Reksia". Jej książki, takie jak "Szafa", "Ostatnie historie" czy "Prawiek i inne czasy" albo genialny "Dom dzienny, dom nocny" przeszły jeszcze za życia do kanonu klasyki, a to, jak wiemy, jest bardzo trudne.

A inne? Różni pisarze, różne książki - często przypadkowo nabyte.
PS. A gdybym z fantasy miał wybierać, to bez wątpienia byłby to Sapkowski.



Temat: Najlepsze książki nie fantastyczne - Top Lista 10
1. "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" nie pamiętam czyje :oops:
2. "Sposób na Alcybiadesa" Edmunt Niziurski (kocham to ^^)
3. "Portret Doriana Graya" Oscara Wilda
4. "Catcher in the rye" (sorry, ale nie znam polskiego tytułu) Salinger
5. "Przygody Sherlocka Holmesa" Arthur Conan Doyle
6. "Zemsta" A. hr. Fredry
7. "Wielka Czwórka"/"Morderstwo w Orient Expressie"/"Kurtyna" Aghaty Christie
8. "Zagadka śpiewającego węża"/"zagadka jąkającej się papugi" Hichock
9. "przepowiednia dżokera J. Gaardera (jakoś nigdy nie podobała mi się fabuła "świata zofii", tylko ta część filoficzna ^^)
10. jak prawie wszyscy mam problem z ostatnim :P chyba dam tu serię ksiażek z mojego dzieciństwa: "mikołajek" sempre i gościnny

Próbowałam kiedyś czytać "sposób na Alcybiadesa" i poległam po dziesiątej stronie... :D
N.



Temat: Ksiazki, czyli co czytacie

Mozesz przeczytac 'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde'a - bardzo dobra ksiazka, tez ja przeczytalam (pierwszy raz) mniej wiecej w tym wieku. Chociaz jest to tez ksiazka, do ktorej na pewno warto wrocic rowniez, gdy bedziesz starsza, aby po prostu zrozumiec z niej wiecej, niekoniecznie na poziomie fabularnym, ale jesli chodzi o filozofie, estetyke, i takie tam.

polecam naprawde, naprawde, naprawde gorąco.
ta książka potrafi zmienić życie. przynajmniej moje zmieniła...



Temat: dekalog

Przepraszam Makusiu ale:
- po pierwsze: żeby prawidłowo odczytać Ap trzeba znać język symbolu, ktorym się posługuje (chyba już o tym pisałam kiedyś)
- po drugie: fragmenty, które przytoczyłeś trzeba mimo wszystko odnosić do dłuższych partii tekstu, z których pochodzą
- po trzecie: biorąć pod uwagę dwa poprzednie, to wcale z fragmentów, które przytoczyłeś nie wynika to, co napisałeś wcześniej o Ap

Ale czy nie jest tak, że odczytując symbol, czynimy to na swoją odpowiedzialność? Albo coś jest podane wprost, albo za symbolem i wtedy pojawiają się różne odczytania tychże symboli. (Za przedmową do "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a.)
Ja to widzę podobnie jak Anais Nin - nie widzimy rzeczy takich, jakimi są, widzimy je takimi, jacy sami jesteśmy. Dotyczy się to również symboli, a może nawet bardziej symboli.

hej,
powiedziałbym tak : rzeczy są takie jakimi my je widzimy ...
chyba , że jesteśmy w stanie przyjąć lub uwzględnić punkt widzenia innych ... ale przecież nawet wtedy to my decydujemy o tym jacy inni są na tyle wartościowi dla nas abyśmy przyjęli ich punkt widzenia ...
a ich punkt widzenia zmienia się niepostrzeżenie w nasz punkt widzenia i kółko się zamyka ...
makuś



Temat: Książki
Do moich ulubionych książek zaliczają się:
- "Władca Pierścieni"
- "Jurassic Park" Michaela Crichtona
- "Ojciec chrzestny" Mario Puzo
- "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a.
Prócz powyższych pozycji polecam też książki Stephena Kinga i Neila Gaimana



Temat: Książki
nr 1 zawsze: douglas coupland, zwlaszcza "pokolenie x" i "poddani microsoftu".
a ostatnio fantastyczny "ojcobojca" martina pollacka (polecam takze wywiad z autorem w "duzym formacie", robi wrazenie).
stanowczo nie polecam, mimo ze bardzo lubie remarque'a, ksiazek "gam" i "nim nadejdzie lato". strata czasu.
z klasyki to jeszcze "portret doriana graya" oscara wilde'a (kolejny ukochany autor).



Temat: Co teraz czytasz??
jacek piekara - sluga bozy

takie se opowiadanka fantasy, pomysl niezly bo jezus z krzyza schodzi i zabija ... ale kuleje narracja i dialogi ... pomysl owszem przedni wykonanie techniczne o wiele wiele za wiele gorsze.
czekam na "faszyzm.historia" (musze to wreszcie dokonczyc) i na jakas naprawde fajna ksiazke. czytal ktos "portret doriana graya" oscara wilde`a ? szukam cos podobnego stylem, klimatem i cala reszta




Temat: edukować spoleczenstwo?

tak a propos bibliotek, przypomniało mi się jak onegdaj poleciłam kumpeli Mr Oscara Wilde do poczytania, no i dziewczę owo udało się do naszej skromnie zaopatrzonej biblioteki i wypożyczyło... "Teleny'ego"!!! Nie wiem czy panie znają treść, ale jest to książka niezwykle edukacyjna! Wtedy jeszcze jej nie czytałam więc raport o zawartości letko mię zamurował.. Książka się podobała,ale bez komentarzy się nie obeszło.. Cóż, nie zbadane sa zawartości bibliotek naszych Bardzo skromnie zaopatrzona ta biblioteka, bardzo skromnie . "Teleny" jest wersją hardcorową "Portretu Doriana Graya". Nie dziwię się wcale komentarzom




Temat: Tytuły Książek
Dziwne, że nikt wcześniej o tym nie wspomniał, ale za to ja mogę dostąpić zaszczytu polecenia Wam następujących tytułów :

Przede wszystkim "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, wspaniała historia, świetni bohaterowie, pełno w niej refleksji, skłania do przemyśleń. Po prostu Sztuka przez duże S gorąco polecam. Nie powinno się czytać szybko, ale stopniowo poznawać historię...

"Zabicie ciotki" proza Andrzeja Bursy, wg mnie ciekawa książka jak i cała twórczość tego poety. Nie każdemu może przypaść do gustu jego styl pisania, ale inni mogę się w nim wręcz zakochać.
"Wszystkim tym, którzy stanęli
kiedyś przerażeni martwą
perspektywą swojej młodości"

"Stary człowiek i morze" - przeczytałem, bo miałem jako lekturę, ale bardzo mnie wciągnęło. Właściwie chyba przez Ernesta Hemingwaya zacząłem czytać różne rzeczy spoza gatunku fantasy . Czyta się bardzo szybko, ale naprawdę warto, w końcu nie bez powodu Hemingway za tę mikroopowieść dostał nagrodę Nobla.

Na koniec Witkacy i jego "Narkotyki - niemyte dusze" gdzie opisuje przeżycia i wizje po różnych środkach odurzających. Możnaby powiedzieć, że to zahacza o fantasy jak się na to patrzy oczami wyobraźni mozna faktycznie momentami ciekawe rzeczy zobaczyć.



Temat: Cytaty
oto kilka cytatow z "portretu doriana graya" oscara wilde:

"Harry, ty nie rozumiesz, czym jest przyjazn lub wrogosc. Lubisz wszystkich, to znaczy, ze wszyscy sa ci obojetni"

"Bo wywierac na kogos wplyw znaczy to samo, co obdarzac go swoja dusza. Czlwiek taki nie posiada juz wowczas wlasnych mysli. Nie pozeraja go wlasne namietnosci. Cnoty jego nie naleza juz do niego."

"Jedynym sposobem pozbycia sie pokusy jest uleganie jej."

"Za pozno poznajemy, ze jedyna rzecza, ktorej nie zalujemy, to nasze bledy."

"Kobieta oznacza triumf materi nad umyslem, jak mezczyzna triumf umyslu nad moralnoscia."

"Papieros jest doskonalym przykladem doskonalej rozkoszy. Sprawia przyjemnosc, a nie zaspokaja."

"Nalezy wchlaniac barwe zycia, ale nigdy nie przypominac sobie szczegolow. Szczegoly sa zawsze trywialne."

"Plytki zal i plytka milosc zyja dlugo. Wielka milosc i wielki bol gina od wlasnego nadmiaru."



Temat: Kompedium oczytanego człowieka
Przyszedł mi do głowy "Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a, do którego sporo jest odwołań, i którego swego czasu napotykałam na kazdym kroku.
Poza tym polecam książki Suworowa, który w ciekawy sposób opisuje czasy stalinowskie i realia życia w związku sowieckim. Jak by nie patrzeć my, Polacy, naznaczeni jesteśmy piętnem chaosu - zwanego SOCJALIZM, i powinniśmy pamiętać po wsze czasy, czego nie należy robić. Dlatego młode pokolenia, które nie miały żadnego kontaktu z szarym życiem Polski lat 80tych powinny tym bardziej dbać o to, by pamięć tamtych dni nie zaginęła.
Na razie to tyle. Pewnie tu jeszcze wrócę i coś dopiszę.

--
Nie ma kobiet niezrozumiałych. Są tylko mężczyźni niedomyślni.



Temat: Książki Mojego Życia
Książka która wpłynęła na moje życie?
Hobbit, ale trudno powiedzieć czy to była robota książki, czy człowieka, który mi ją podrzucił, czyli mojego taty (!). Do dzisiaj jestem mu za to wdzięczny, a minęło chyba z dziesięć lat.
Druga książka, (to już na pewno książka) "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a niesamowity klimat który stworzył powalił mnie na kolana.
Trzecia książka; stałem się wypadkową kwintesencji jej anegdot (hehe) - Discworld. Mam wszystko co się ukazało i chcę jeszcze. Uwielbiam Terrego.



Temat: Wybory prezydenckie

Denerwuje mnie to, że nie potrafisz dyskutować, podważasz tylko argumenty. Z góry wiesz, że argument jest zły, bo ty tak zakładasz. I wypowiedzi rozbite na części dużo łatwiej podważać, więc tym samym idziesz na łatwiznę. Jeszcze ani razu nie zauważyłam, żebyś "wysłuchał" drugiej strony. A startujesz z pozycji "ja wiem wszystko, a Wy mówicie głupoty". A rozmowa chyba nie na tym polega, panie Moje-Poglądy-Są-Najwłaściwsze. W końcu Rydzyk też tak twierdzi, a z jego racjami możnaby (delikatnie mówiąc) dyskutować.
O, więc nie jestem sama.

Baj de łej: Beznadziejny temat.
"Jak ludzie zaczynają rozmawiać o polityce, to znak, że trzeba już iść do domu." <--- To chyba z Portretu Doriana Gray'a, Oscar Wilde



Temat: Ulubiona książka.
~"Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a, przepełniona jego cudownymi aforyzmami.
~"Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote, zdecydowanie lepsza od ekranizacji, chociaż Audrey Hepburn zrobiła swoje, żeby mnie do filmu przekonać.
~"Szklany klosz" Sylvii Plath



Temat: Niebezpieczeństwa New Age

Nie chcę Alex zasmucać, ale wśród klasyków również zdarzały się "czarne owce". Wybitny kompozytor - Wolfgang Amadeusz Mozart należał do ... loży masońskiej. A jego "Czarodziejski Flet" nasycony jest symboliką tego bractwa. Oczywiście skomponował wiele arcydzieł, nawet Wielką Mszę c-moll (z niedokończonym Credo i bez Agnus Dei)


Anula, dziękuję bardzo za informację i oczywiście nie zasmucasz mnie. Gdyby wyznacznikiem wartości dzieła miała być biografia jego twórcy, to zapewne większość tworów ludzkiego geniuszu musielibyśmy uznać za nic nie warte. Gdyby tak prześwietlić życie np. Oscara Wilde'a, to kierując się takimi kryteriami, bez wątpienia musielibyśmy wyrzucić do kosza "Portret Doriana Greya'.

To rozdwojenie, tę swoistą niezależność tworu od osoby twórcy uważam jedynie za dowód na istnienie Boga. Fakt, że człowiek potrafi przekraczać samego siebie i tworzyć dzieła większe niż on sam, świadczy niewątpliwie o istnieniu Absolutu. Zdolności, talent, geniusz - to ślad, to "odcisk" Boga w ludzkiej duszy, który pozwala człowiekowi wznosić się ponad swą małość i grzeszność.

Pozdrawiam .



Temat: dawniej i dziś
quote="Skaraś"]To co podałem to nie są horrory jednak w nich jako w jednych z pierwszych możemy zaobserwować wątki horrorowe. A horror pisany ewoluował i czerpał z takich utworów.[/quote]
Poza tym literatura grozy nie musi sie równać horrorowi. Wystarczy że zwiera tylko pewne jego elementy ( tak jak u Poego czy Goethego ).

Ogólnie rzecz biorąc, radziłabym Ci faktycznie zrezygnowc z Mastertona i wybrac kogos lepszego ( z całym szacunkiem do Mastertona) stylistycznie. Watpie, żeby Masterton podbił serce jakiegokolwiek polonisty... Natomiast "Lśnienie" jest strzałem w 10tke, gdyz masz bardzo dobrze zarysowane postaci bohaterów, ich przemiane i inne bzdety, które "podniecaja" belfrów. Jednym słowem przy Kingu bedziesz miał duze pole do manewru.
Odnośnie Lovecrafta, hm tez moze nie przypasc do gustu zawojowanym polonistom... Radziłabym Ci siegnac bo klasyke, która zostanie przełknieta przez komisje np"W Kleszczach Lęku" Henryego James'a albo "Portret Doriana Grey'a" Oscara Wilde'a.
Sama, nie wiem to tylko moje sugestie...



Temat: Dyskusje na temat drarry

Anya, Skąd pochodzą twoje podpisy? Są takie Housowskie. To on?
Nie, to Oscar Wilde. Dialog jest z 'Portretu Doriana Graya', co do pierwszego nie mam pewności. Ale fakt, House jest taki wildowski xd


Kocham Boyda. Mam go na tapecie telefonu cały czas.
Jak się znudzę wiecznym patrzeniem na Kyo [co nigdy nie nastąpi xd] i nie ustawię innego jrockera, to sobie wrzucę Boyda na tapetę. zainspirowałaś mnie xd



Temat: Co właśnie czytamy?
Skończone:
dwa pierwsze tomy serii o Adrianie Mole'u
"Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a
"Ferdydurke" Gombrowicza

W kolejce czekają:
"Kolor magii" Pratchetta
"Wywiad z wampirem" Anny Rice
trzeci tom Sagi Rodu Otori
"Drużyna pierścienia" Tolkiena (muszę się wreszcie zabrać za to ^^')

Jak tylko znajdę chwilę to opiszę swoje wrażenia z przeczytanych książek ^^



Temat: Ksiazki, czyli co czytacie
Mozesz przeczytac 'Wladce much' Williama Goldinga - bardzo dobrze sie czyta i nie wydaje mi sie, aby byla zbyt skomplikowana.

Ja mniej wiecej w Twoim wieku to zaczytywalam sie w felietonach Boya-Zelenskiego, tak ze cale zdania znalam na pamiec. I czytalam sporo dramatow (nie tych nowych jak Glowacki czy Walczak).

Mozesz przeczytac 'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde'a - bardzo dobra ksiazka, tez ja przeczytalam (pierwszy raz) mniej wiecej w tym wieku. Chociaz jest to tez ksiazka, do ktorej na pewno warto wrocic rowniez, gdy bedziesz starsza, aby po prostu zrozumiec z niej wiecej, niekoniecznie na poziomie fabularnym, ale jesli chodzi o filozofie, estetyke, i takie tam.



Temat: Te najlepsze...
O lekarzu z Macondo? "Szara?cza" bodaj?e.

Ja od jakiego? czasu czekam na ksi??k?, kt?r? bym dumnie w kanon moich ulubionych wpakowa?. Zbyt krytyczny jestem, co do iteratury. Na pewno z przyjemno?ci? nieskrywan? wr?ci?em do "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a. No rusza mnie to, nie poradz?. : )



Temat: Co ostatnio czytaliście?
Oj. Dawno nic nie przeczytałam, za to męczę się od dawna czytając cztery cegły. W tym dwie lektury.
Ale ostatnie, co przeczytałam, był to "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde. Fascynująca i wspaniała książka, jednak nie mogę powiedzieć, że mi się podobała. Na pewno kiedyś do niej wrócę, inspiruje mnie... ale... ALE. Nie wiem, coś mnie tam kłuje.




Temat: Zło a namiętność
ja zgodzę się z dan, alee wymienie jeszcze inne francuskie ksiiazki z tego okreesu: "Ojca Goriot" Baalzaca, czy "Czerwone i czarne' Stendhala- oosobiscie polecam to drugie...
a także moja ukochana ksiiazka: "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, tam dopiero jest niezła dawka zła, namietnosci i opętania...



Temat: Temat dla nocnych marków 2 (01:00 - 6:00)
A ja obecnie mieszam grę w FM 2007 z czytaniem "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde. Tj. po przeczytaniu kilku stron zajmuje się meczem. Funkcjonuje nieźle, trzeba przyznać. Warto podkreślić, że w pierwszym sezonie awansowałem z 1. miejsca do OE mając tyle samo punktów co Jagiellonia (1 punkt w trzech ostatnich kolejkach jest tego winą), ale byłem od nich lepszy zarówno w bezpośrednim pojedynku, w bramkach również jestem lepszy. Na debiut w OE przypadł mecz z Legią, który zremisowałem 0:0. Później 5:1 z Jagiellonią, a obecnie wygrywam z Koroną 1:0 do przerwy. Fascynujące, prawda?

Dziś, wraz z kilkoma kolegami i koleżankami z byłej już klasy w gimnazjum wybraliśmy się na Piratów z Karaibów. Film był nieprawdopodobnie głupi i nudny, urozmaicało go jedynie kilka zabawnych momentów. Nie polecam (już raz zresztą, w Multikinie w Gdańsku, wyszedłem z sali kinowej przed końcem tegoż filmu), bowiem gdyby nie dobrzy znajomi i nieustanne wymienianie uwag i tym razem nie wytrzymałbym do końca.

Cóż jeszcze? Liczę, że w najbliższych dniach pogoda się poprawi, w ogóle nie czuje, że są wakacje.




Temat: Co czytacie?
Ja teraz czytam szóstą część Harry'ego Pottera po angielsku. Wzbogacam słownictwo A jak juz skończę, to się biorę za "Wyznania Konstancji Mozart" i za "Poslubić Mozarta". Jeśli ktos się nim interesuje, to mogę po przeczytaniu napisać czy fajne czy nie.

Jesli chodzi o książki godne polecenia, to mogę wymienić "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa oraz "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a. A z takich lzejszych pozycji to cos Whartona.



Temat: Ulubione książki
Widzę że kilka osób wymienia "Mistrza i Małgorzatę" - ja do nich dołączę

Ważne dla mnie książki to także:
"Wampir Lestat" Anny Rice ("Wywiad..." też czytałam ale mniej przypadł mi do gustu)
"Portret Doriana Gray'a" Oscara Wilde'a
"Gra Endera" Orsona Scotta Carda (oraz kontynuacje)
"Gorąca linia z wężownika" John Varley
oraz większość (bo nie wszystkie przeczytałam) książek Pratchett'a




Temat: dekalog

Przepraszam Makusiu ale:
- po pierwsze: żeby prawidłowo odczytać Ap trzeba znać język symbolu, ktorym się posługuje (chyba już o tym pisałam kiedyś)
- po drugie: fragmenty, które przytoczyłeś trzeba mimo wszystko odnosić do dłuższych partii tekstu, z których pochodzą
- po trzecie: biorąć pod uwagę dwa poprzednie, to wcale z fragmentów, które przytoczyłeś nie wynika to, co napisałeś wcześniej o Ap

Ale czy nie jest tak, że odczytując symbol, czynimy to na swoją odpowiedzialność? Albo coś jest podane wprost, albo za symbolem i wtedy pojawiają się różne odczytania tychże symboli. (Za przedmową do "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a.)
Ja to widzę podobnie jak Anais Nin - nie widzimy rzeczy takich, jakimi są, widzimy je takimi, jacy sami jesteśmy. Dotyczy się to również symboli, a może nawet bardziej symboli.




Temat: Witam
Ksiązki czytam zawsze i wszędzie, cokolwiek mi wpadnie w rece. Oto lista moich ulubionych (kolejność przypadkowa):

J.R.R. Tolkien - "Władca pierścieni", "hobbit, "dzieci Hurina"
M.Bułhakow - "mistrz i Małgorzta"
T. Pratchett -książki ze świata dysku- oj duzo tego, lecz najbardziej lubię "Kosiarza" i "muzykę duszy"
W.Wharton - "Ptasiek"
P.Coelho - "Weronika postanawia umrzeć", "alchemik"
V.Hugo - "Nędznicy", "katedra Marii Panny w Paryżu"
A.Dumas - "Hrabia de Monte Christo", "Trzej muszkieterowie"
W.Łysiak - "Perfidia"
A.Sapkowski- oczywiście cykl "Wiedźmin" i Trylogia husycka tom 1-3
E.E. Schmitt - "Oskar i pani Róża"
D.Terakowska- "Poczwarka", "Ono", "tam gdzie spadaja anioły"
O.Wilde- "Portret Doriana Graya"
J.Murphy- "Potęga podswiadomości"
L.Caroll- "Alicja w krainie czarów" i "po drugiej stronie lustra" ( "Było smaszno, a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały" - kocham ten fragment)

Napisałam się troszkę, ale jest tego o wiele więcej ( te ksiazki pierwsze przychodza mi na mysl, gdy ktoś powie słowo ulubione).Wypiszcie co wy czytacie. Wprawdzie tu nie jest ten dział ale co tam:). Teraz czytam sobie Odojewskiego "bez tchu"- ale cała noc przede mna a nie moge zasnąć.Pozdrawiam i dobrej nocki zyczę.



Temat: Oscar Wilde
Mi twórczość Oscara Wilda przede wszystkim kojarzy się z "Portret Doriana Graya" bardzo ciekawa lektura, którą chyba każdy znać powinien



Temat: Colin Firth

Niemoralny arystokrata Colin Firth
Colin Firth dołączy do obsady filmu "Dorian Gray",ekranizacji powieści "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a.


Cudownie!!



Temat: Wybory prezydenckie

"Jak ludzie zaczynają rozmawiać o polityce, to znak, że trzeba już iść do domu." <--- To chyba z Portretu Doriana Gray'a, Oscar Wilde

Mądry człek z tego Wilde'a



Temat: Quiz książkowy
Wiedziałam, że nie czytaliście:P Jest to Portret Doriana Graya autorstwa Oscara Wilde'a. Tak tu ucichło... to może ktoś coś zada?



Temat: Teatr
2 maja na deskach Dużej Sceny Teatru Wybrzeże odbyła się premiera "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilda w reżyserii Bogny Podbielskiej.

Sztuki o mnie wystawiają

Ktoś już był, widział może?



Temat: Najlepsza książka ever !
trylogia Grzesiuka,
Alchemik,Zahir Coelho
Portret Doriana Greya, Oscara Wilde.

To tak na szybko i pierwsze nasuwające sie tytuły.



Temat: Rękopis znaleziony w Saragossie
Moją ulubioną ksiązka jest"Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a....



Temat: Co aktualnie czytacie?
Ja po raz kolejny czytam dzieło Oscara Wilde'a "Portret Doriana Graya", uwielbiam tą książkę!



Temat: 1
Wiele książek uważam za naprawdę dobre. Trzy razy wracałam do 'Wyznań Gejszy' przyjemnie sie to czyta..
Ale o wiele większą wartość dla mnie ma "portret Doriana Gray'a' Oscara Wilde'a i na pewno do tego wrócę! Podobnie twórczość pana Jabłońskiego ^.^

Au revoir!



Temat: Rarytasy literackie
Do powyższych można dopisać 'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde.



Temat: Co teraz czytasz??
'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde'a



Temat: ULUBIONE ZAJĘCIA
J aosobiście nie lubie czytać książek Ale polecę Wam jedną: "Portret Doriana Graya" Oscara Wilda. Świetna książka Pozwala spojrzeć na świat inaczej i jednocześnie zmienić całkowicie swoje poglądy w wielu kwestiach.



Temat: Książki które ostatnio zdobyliście
Prezent na urodziny: Portret Doriana Graya, pióra Oscara Wilde'a



Temat: Jakie wrażenia na Tobie wywarło to co ostatnio przeczytałeś?
Portret doriana greya - Oscara Wilde.
aktualnie Jadąc do Babadag Andrzeja Stasiuka



Temat: Obecnie czytam...
Eseje, opowiadania, bajki, poematy prozą- Oscara Wilde'a...
do tej pory czytałam tylko jego "Portret Doriana Graya", który jest jedną z moich ulubionych ksiażek



Temat: Jaką książkę zamierzasz przeczytać ?
wkrotce biore sie za Balzaka "Eugenia Grandet" i "Fizjologia Malzenstwa", potem Camus Albert "Obcy" pozniej Gombrowicza "Trans-Atlantyk" oraz Wilde Oskar - "Portret Doriana Graya", dalej nie mam jeszcze pomyslu



Temat: Filmy
przypomnial mi sie tez film biograficzny o Oscarze Wildzie, m.in. z Judem Law, bardzo kojarzy sie nota bene z "Portretem Doriana Graya" - polecam



Temat: Quiz na wiedzę o ludziach z forum
A: Woman represents triumph of matter over mind as well as man represents triumph of mind over moral" - moja absolutnie ukochana książka i zarazem kopalnia cytatów jaką jest "Portret Doriana Gray'a" autorstwa Oscara Wilde'a.
Q: Asuka Soryu czy Rei Ayanami?



Temat: Co ostatnio wyniosles z biblioteki?
"Chińska lalka" Chun Sue
"Portret Doriana Graya" Oskar Wilde
"Sen o kobietach pięknych i takich sobie" Samuel Beckett
"Otchłań zła" Maxime Chattam



Temat: Skąd pomysł na nick ?
Pomysł na mój nick został zaczerpnięty z "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a. Lord Henryk został tam nazwany księciem Paradoks a ja czuję się żeńskim odpowiednikiem Ach, ci dekadenci...



Temat: Ulubione książki
Ulubiona książka? Zdecydowanie 'Portret Doriana Graya' Oscara Wilde. Dekadencka historia z multum inteligentnych dialogów i aforyzmów. Inne pozycje, które uwielbiam, to: 'Godzina czarownic' A. Rice i 'Maskarada' Pratchetta. No i genialne opowiadania Lovecrafta ;o)




Temat: "D.G. by O.W." (inspirowane "16 : 9" Jana Kaliny)

witaj, Janie :), mam nadzieje, ze czytasz... a jesli tak, ze wybaczysz mi
ten niewinny eksperyment. otoz w sobote wrzucilam do glowy program z forma
Twojego wiersza "16 : 9" i jeszcze pare parametrow na dobitek ;)... i
poszlam sobie na szesc godzin na basen (kryty). za szyba szalala burza
sniezna a moja glowa powolutku sobie pod tropikalna palma pracowala. po
powrocie do domu wyrzucila co nastepuje:

"D.G. by O.W."

czyli

Oscar Fingal O'Flahertie Wills aka* Oscar Wilde przegląda się w portrecie
Doriana Gray'a, który przegląda się w portrecie Doriana Gray'a

na odpowiedź czeka jakby odtąd wiedział
niespokojność zmysłów w taki czas bezsenny
da wytchnienie oczom lecz chyba ów młodzian
na życie skazany (by nie rzec za grzechy)
stąd tej skargi podział tu cnota tam przepych
wszędy zza obrazu jakby Złego chichy

futro z norek wrzucił i wybiegł wzburzony
(och, ludzie jak kruki czarną chmurą chłoną
od plotki do plotki) w winną zagrożoność
słowa ciężkie spisał i stąd jak sfinks bawi
konstelacją lustra z za dobrym portretem
malarz i poeta młodości na fetę

*

ta kunsztowność budzić może nawet sprzeciw
zuchwałości dosyć hardych słów poety
wbrew zasadom życia lub raczej nicości
wyjącej śmiertelnie (jak wiemy niestety)
bo ten żywot krótki od końca do końca
losu fant ciągnięty bez udziału gońca

szarpnął pędzlem zwinnie i linię pociągnął
(ach, gdybyż tą nocą kreślić rysy prosto
o oczach jak Merkur) w pewną nieskończoność
dumną postać stworzył ta twarz jak ptak ostra
fascynacją piękna choć przecież portretem
wyzwać na przetrwanie starości na przekór

-

e.

*aka also known as także znany jako

-

Jan Kalina: "16 : 9"

na początku luka chyba zawsze schodzi
nadbłękitność ręki w waty chłód śmiertelny
na zapowiedź trudów lub może miłości
rzucanej pobieżnie (jak wolisz gdzieniegdzie)
więc ta wata święta od chmury do trawy
będzie bez sygnatur na zasadzie plamy

dalej domy szybko i jezdnia przeciwko
(ach wszakże jak dratwą zszywa bajkę matki
o morzu do przejścia) w ciasną oczywistość
cztery smętne drzewa i pies co się wabi
deklinacją wyzwisk a może imieniem
nazwać ten krajobraz szesnaście na dziewięć





Temat: Ostatnio Przeczytane
[glow=blue]Portret Doriana Grey'a Oscara Wilde'a[/glow]

to znaczy nie żebym przeczytała tę książkę jakoś takoś ostatnio... ale czytałam ją jakiś czas temu dwa razy i powiem, że ją po prostu kocham. Jest to dosyć króka opowieść o snobistycznym, bo pochodzącym z arystokratycznej rodziny chłopcu, o niespotykanie pięknej twarzy. Jego przyjaciel, Basil, postanowił go namalować i rzeczywiście uchwycił całe jego piękno (Doriana znaczy, bo to on jest tym boskim chłopcem). Ale Dorian na swej drodze spotkał sir Henrego - zarozumiałego arystokratę, mającego na wszystko własny pogląd, który powiedział Dorianowi, że jego uroda przeminie i nikt nie będzie go już szanował. Dorian wypowiada życzenie: niech to obraz się starzeja, a ja niech pozostanę taki na wieki. Kiedy okazuje się, że nic nie jest w stanie naruszyć piękna twarzy doriana - ani jego złę uczynki ani czas, Dorian zmienia się w potwora, a ciąg okropnych zdarzeń prowadzi do zaskakującego finału.

[glow=blue]Stowarzyszenie Umarłych Poetów N.H Kleinbaum[/glow]

ta książka jest jeszcze bardziej cudowna od poprzedniej xD Historia kilku chłpców uczących się w akademii Weltona - elitarnej szkole dla wybitnych młodzieńców. Panowie Knox, Charlie, Neil, Todd, Cameron i jeden czy dwóch innych mieszkają razem, bawią się i uczą i razem przechodzą trudy. Kiedy na angielskim spotykają nauczyciela, Johna Keatinga, doznają poważnego szoku xD Nauczyciel bowiem ten nie jest zwyczajny. Traktujący bardzo serio swoją pracę, chce przybliżyć młodzieńcom znaczenie sztuki i poezji. Ośmiela skrytego Todda, który żyje w cieniu własnego brata, pokazuje nowe perspektywy i każe patrzeć na zagadnienia ze wszystkich stron (co udowadnia stając na biurku). Wreszcie dowiadują się chłopcy, iż Keating należał do Stowarzyszenia Umarłycgh Poetów i postanawiają iść jego śladem. Odtąd zmieniają się zarówno fizycznie jak i psychicznie choć to drugie bardziej. Koniec uwieńczony jest dwoma tragicznymi wydarzeniami. Zawsze, zawsze, po przeczytaniu (czytałam 3 raz) płaczę. Ryczę raczej xD Książka jest cudowna i wzruszająca... Naprawdę polecam xD



Temat: Książki
w tym roku zaczęłam czytac książki w ilościach hurtowych a wszystko przez moje ukochane studia, po mieliśmy w tym roku literaturę angielską i amerykańską i trzeba było naprawdę dużo czytać, co było męczące ale w większości przypadków to naprawdę były fantastyczne rzeczy.
Z literatury ang. mogę polecić powieść wiktorianską, a przede wszystkim Portret Doriana Graya autorstwa Oscara Wilde'a (The Picture of Dorian Gray to tytuł oryginału).
Jeżeli chodzi zaś o literaturę amerykańską, to z obowiązującego nas kanonu największe wrażenie zrobiły na mnie "Wielki Gatsby" F. Scotta Fitzgeralda (The Great Gatsby), rzecz, która jest dezawuacją American Dream; oraz "Słońce tez wschodzi" Ernesta Hemingwaya ("The Sun Also Rises" ). Jeśli chodzi o Hemingwaya, to rzecz jest o grupie ludzi należących do tzw. straconego pokolenia, czyli pokolenia, które we wczesnej młodości przeżyło wojnę (WWI) i wpłynęła ona znacznie na ich życie. Czyta się to świetnie, więc zachęcam nawet tych, ktorych na dźwięk nazwiska Hemingway przechodza dreszcze na wspomnienie Starego człowieka i morza. Mnie też to nie zachwyca, ale Sun Also Rises to naprawdę coś, co czyta się jednym tchem. Dla tych, co mają moźliwość przeczytania oryginału dodam, że Hemingway traci w tłumaczeniu, gdyż on pisał zdaniami prostymi- podmiot, orzeczenie, koniec- po angielsku to brzmi ok, po polsku niekoniecznie. Wiąże się z tym zresztą anegdota, która mówi, że on konstruował tak proste zdania, bo pisał na stojąco.
Wielu osobom biorącym udział w dyskusji w tym temacie podobają się dzieła Orwella: Rok 1984 i Folwark Zwierzęcy. Jeśli więc lubicie dystopie, sięgnijcie po Mechaniczną Pomaranczę Anthony'ego Burgessa (A Clockwork Orange)- napisane to jest genialnie, momentami ciężko przebrnąć przez te wszystkie opisy ultra violence ale przeczytać to warto... nie wiem jak z tłumaczeniem, bo jeszcze się zapoznałam,ale wiem że popełnił je niejaki Robert Stiller, a gość jest niekiepski- zna ok. 40 języków, ( ) [bo podobno po 15 z kolei nauka przychodzi jak z płatka ] przetłumaczył rewelacyjnie Alicję w Krainie Czarów, z któej pisałam licencjat, i Lolitę Nabokova. Są dwie wersje Mechanicznej Pomarańczy , z rusycymami i anglicyzmami [R i A] i według kumpla, któyz kolei pisze licencjat własnie z rzeczonej ksiązki wersja R jest lepsza. No ale to rzecz gustu.
Obecnie zaczęłam czytać "Zielone wzgórza Afryki", autobiograficzna powieść Hemingwaya, oraz "Czuła jest noc" F. Scotta fitzgeralda. Jak przeczytam to zdam relację. Stay tuned !



Temat: Alkohol - tak czy nie ?
Widzę, że stworzyły nam się tu dwa obozy - pijących okazyjnie i abstynencyjny. Poglądy na sprawę również dwa - "nie, bo po co" i "tak, bo czemu nie, do towarzystwa". Nikt jak się zdaje nie wspomniał o "tak/nie, ze względów na osiągane efekty" i o tym zamierzam właśnie napisać.
O chemicznym oddziaływaniu etanolu na organizm ludzki chyba wszyscy czytający i piszący choćby pobieżnie wiedzą. Jest ono bezsprzecznie niszczące, ze względu na reakcje z białkami. O ile o tym, jak i o czynnej walce organizmu i neutralizowaniu trucizn, wiadomo stosunkowo dużo, tj co bierze udział i co powstaje, o ile oddziaływania na psychikę ludzką chyba nikt tak naprawdę nie poznał. Wiadomo, na podstawie badań, że pewna zawartość alkoholu w organiźmie powoduje spowolnienie reakcji na bodźce. Wiadomo, że w pewnych przypadkach powoduje to również wzrost agresywności, zaburzenia równowagi, nie mówiąc już o innych obiegowych historiach o pijaczynach. Do czego w tym momencie dążę? Niewątpliwie do pewnego porównania, ale jeszcze się z nim wstrzymam. Według niektórych literatów, w tym Jacka Londona, w którego książce niejaki Martin rozbijał się po ulicy i został zatrzymany przez policjanta, można było być upojonym miłością, co zresztą stało się dość utartą frazą. Tym samym można wnioskować, że mieli oni doświadczenia z przynajmniej jednym z dwojga, jeśli nie z obojgiem. Chociaż cechą przyrodną pisarzy jest dopowiadanie sobie pewnych faktów i zaokrąglanie innych, żeby lepiej brzmiały, to daje to jednak pewne wyobrażenie o stanie, o którym w tym momencie prawimy. Jeśli - podążając tym tokiem myślenia - uznamy, że ten stan może być wywołany zarówno chemicznie jak i psychicznie, to docieramy do podstawowego faktu jakim są jego faktyczne, odczuwalne momentowo skutki. A te niewątpliwie uderzają w psychikę. Dodatkowym przykładem materialnym, jaki można tutaj przywołać, mogą być artyści. Posłużę się tu przykładem Witkacego, który, jak głoszą pewne źródła, symbolicznie ukazywał w swoich dziełach, czym się stymulował podczas tworzenia danej pracy, co zresztą było pewnym trendem jego epoki. Może trochę mniej związanym z tematem, jednak całkowicie w nawiązaniu do opisywanej rzeczy, są też angielscy opiumiści, którzy toczyli przecież nawet wojnę o swój sposób na wprowadzanie się w pewien stan(co zostało zresztą opisane przez Oscara Wilde w "Portrecie Doriana Gray").
Tyle podkładki - czas wreszcie na treść. Powyższe przykłady dają pewne przesłanki, aby postawić znak równości między stanem upojenia, a snem. To tłumaczyłoby niektóre irracjonalne reakcje ludzi, a także ich chęć wprowadzenia się w przeklęty, bądź błogosławiony(zależnie od interpretacji) stan. Pominę tutaj swoje przemyślenia senne, wyciągając z nich tylko margines - sen likwiduje wszystkie granice i odsłania pewne obszary naszego umysłu, których istnienia nawet nie przypuszczamy i w normalnych warunkach zapewne byśmy nie otwarli, bądź stałoby się to tylko częściowo i to za sprawą znacznego zbiegu wydarzeń. Jest to jak detonowanie dynamitu w jeziorze, w nieznanym miejscu, w nieznanym czasie. Nie wiemy co nam odkryje, nie wiemy jakie bedą skutki. Możemy jedynie podjąć ryzyko, z aspiracjami w myślach albo z chęci odkrycia nieznanego.
Osobiście od jakiegoś czasu nie spożywałem niczego, co miałoby w sobie tyle alkoholu, żeby można to było nazwać napojem (krople miętowe i syrop na kaszel raczej się nie kwalifikują), niemniej jednak mam pewne doświadczenia w tej materii. Do pewnego momentu swojego życia widziałem w tym tylko coś niezrozumiałego, wykonywanego przez dorosłych, którzy czasem dawali spróbować - było niedobre. Potem doszedł element towarzyski, niewątpliwie związany z poznawczym, w którym chodziło nie o co innego jak o zapełnienie czasu - dobre, niedobre, zależy od tego jak patrzeć i co w tej chwili jest na tapecie. I w pewnym momencie przeszła granica, zaszły pewne zmiany. Następnym etapem rozwoju było już niewątpliwie doprowadzenie się do stanu uznawanego za nieprzyzwoity, aby zobaczyć, sprawdzić, dowiedzieć się. I w tym momencie nastąpił pewien szok, występujący jeszcze niedawno u mieszkańca PRL, wchodzącego do sklepu na zachodzie. Co oczy zobaczą, tego już sercu żal, parafrazując pewne powiedzenie. U niektórych wiąże się to z wykorzystywaniem nowych możliwości w konkretnym celu, później już tylko dla zaspokojenia fizycznej, a czasem również psychicznej potrzeby. Powstaje uzależnienie. Tutaj akurat tego kroku nie było.
Podsumowując - spożycie alkoholu jest w każdym calu niebezpieczne . W zasadzie chyba najlepiej pominąć wymienione wyżej kroki, a przynajmniej ostatnie trzy. To zmienia człowieka, podobnie jak wszystko inne, co powoduje pewne opory - skok ze spadochronem, morderstwo. Mimo kontrowersyjności tego ostatniego, myślę że jest ono jak najbardziej trafne. Każda nowa możliwość ma swoję cenę, tutaj jest nią zmiana w psychice. Jednak stosunkując się do pytania, oddaję głos na "tak", bowiem mimo całej mieszanej otoczki, jaką wyżej opisałem, jest to bardzo przydatna substancja.



Temat: Oscar Wilde
Dorian Gray – pragnienia Oskara Wilde . Postać, którego niebywała uroda stałą się przekleństwem. Piękno, wyobrażane przez bohaterów utworu jako symbol niewinności, staje się złudą, maską , brzemieniem przed którym nie można uciec. Nie sposób nie zauważyć że postać Doriana kreuje nie on sam, ale jego wizja w oczach innych- hrabiego ,artysty, ale i każdego , z kim młodzieniec ma do czynienia. Młodzieńczy urok staje się wiarygodnym dowodem siły, szaleństwa, lecz także niewinności , optymizmu, świeżości. Na początku Dorian doskonale harmonizuje z tym obrazem, czym czaruje Bazylego. Niestety , niewłaściwie pokierowany, staje się ucieleśnieniem kontrastu – piękno i brzydota, ciało i dusza , zło i dobro. Nie bez znaczenia jako pierwszą ofiarę naszego bohatera Wilde stawia młodziutką aktoreczkę Sybil Vane- niewinną i piękną, jak niewinny i piękny był Dorian gdy się w niej zakochał. Niestety, chłopak się zmienił, tworzy wokół siebie nowy świat, do którego nie pasuje już prosta kochająca dziewczyna. Musi zginąć, a wraz z nią ginie pokochany przez Bazylego Gray.
Bazyli Hallward – w jednym z listów Oskar Wilde utożsamia go z sobą samym, takim, jakim jest naprawdę. Czyż rzeczywiście mistrz tak nisko siebie cenił? Jakże o wiele łatwiej znaleźć duszę młodego hedonisty znaleźć w starym Wottonie! Jedynym mostem łączącym obie te postacie jest wybitny estetyzm, umiłowanie do piękna , zawarte w specyficznej przedmowie autora oraz całej wykreowanej postaci twórcy tytułowego portretu. Postać ta pozostaje niejednoznaczna w swojej ocenie. Łagodna osobowość i szczery zachwyt nad Dorianem wydają się tworzyć pozytywny obraz postaci. Cień na Bazylego rzuca jednak przypuszczenie, iż fascynacja Grayem jest powierzchowna, ulotna, tak jak ulotna jest nieskazitelna skóra młodzieńca. Obawy te potwierdza nawet sam Gray , z początku wprowadzając w wątpliwość zapewniania swego przyjaciela, z biegiem lat obracając w kpinę. Można zaryzykować twierdzeniem, że to właśnie Bazyli zaprzedał duszę młodego kochanka diabłu. Dorian ,obserwując swojego nauczyciela, zaczął podziwiać posągi, martwe, lecz wieczne, z czasem pożądając ich formy. Postać Bazylego zaczyna okrutną przemianę, ale i ją kończy, nadaje Dorianowi ostateczny kształt potwora, gdy ten pozbawia go życia. Chwila morderstwa jest niezwykle dynamiczna, okrutna, ekspresyjna. Wtedy to właśnie Bazyli-dotychczas jedynie pusty esteta-staję się bohaterem godnym powieści Oskara Wilda. Zaczyna walczyć z przeznaczeniem, ze złem zrodzonym w ukochanym młodzieńcu. Pragnie wskrzeszać to, za co pokochał Doriana, i jak się okazuje nie jest to wcale jego piękno, lecz niewinność ,którą wtedy zauważył . Myślę że on również uświadomił to sobie dopiero wtedy.
Lord Henryk Wotton –symbolizuje Wildego w oczach innym- nie bez powodu jest nazywany w jednym epizodzie Lordem Paradoksem, przezwiskiem swego stworzyciela. Postać niezwykle kontrowersyjna i nienośnie interesująca. Poglądy jego ,niezwykle specyficzne i niepowtarzalne, czytamy ze zdumieniem strachem ale i fascynacją. Chłodny cynizm nagle staje się odpowiedzią na wszystkie pytania tego świata, wyjaśnia sprawy doczesne i duchowe. Hołd przyjemności staje się elementarnym czynnikiem życia człowieka , a jedynym ograniczeniem świata staje się jego powtarzalność i konwencjonalność. Urokowi tej postaci ulega więc sam czytelnik , zaczyna go podziwiać i wchodzi w grę błyskotliwego mentora , co niewątpliwie pragnął osiągnąć pisarz. Choć trudno to czytelnikowi przyznać ,hrabia jest postacią negatywną – choć będziemy temu zaprzeczać. Nic dziwnego, ze go bronimy- wnika on w końcu do najgłębszych zakamarków naszej duszy, pokazując nasze pragnienia i lęki zarazem. Dopowiada to, co zawsze zostawało u nas niedopowiedziane, wyraża najbardziej liche, malutkie niewygodne myśli i je bezczelnie obnaża. Dlatego tak bardzo nas pociąga.



Temat: Idee i pomysły
sskellen, Twój apel z września poruszyl mnie do głębi mojego zmutowanego, pięciokomorowego serca.
Wrzucam ogólne pomysły na dwie przygody. To tylko konspekty - wszystkie wymagają masy pracy od MG...

NARZĘDZIA ZEMSTY
BG trafiają na trakcie na wymordowanych Strigan (odpowiednik naszych Cyganów). Spalone wozy, wszyscy zabici i to najwyraźniej NIE przez zwierzoludzi/gobliny i mutanty. Mordercy zatarli za sobą ślady.
Obok zadźganej starej Striganki (wiedźmy) leży krzyż ułożony z kart do wróżenia (należy wykorzystać talię tarota), a zjawa starej manifestuje się bohaterom ziejąc im w twarze jakimś oparem i składając propozycję nie do odrzucenia. Drużyna ma w ciągu trzech dni pomścić śmierć Strigan („Krew zmyć krwią”) inaczej bohaterowie zginą (klątwa). Układ kart symbolizuje przebieg przygody (jej kolejne punkty): np. Szóstka Mieczy (ilość rycerzy – zabójców), Śmierć, Wisielec, Eremita, itd.
BG wkrótce dostrzegą, że układ kart odpowiada sytuacjom / osobom, na które się natykają. W końcu powinni dotrzeć na pobliski zamek pewnego władyki, sprawcy masakry Strigan. On też się mścił. Jego syn ciężko zaniemógł podczas wizyty Strigan na podgrodziu. A że wcześniej zgwałcił jedną ze Striganek, ojciec wyciagnął (błędne) wnioski, że to jedna z klątw wędrowców i postanowił im odpłacić. Dopadł ich dzień drogi od zamku.
Zemsta, a za zemstę znów zemsta...

PORTRET - TRUDNE ŚLEDZTWO
BG trafiają do miasta (najlepiej małego, znanego sobie, odwiedzanego cyklicznie). Wkrótce po tym zamordowany zostaje ich dobry znajomy (kupiec/rzemieślnik/uczony). Okazuje się, że to już druga albo trzecia podobnie dokonana zbrodnia bez motywów rabunkowych. Ofiary się nawzajem nie znały ale ostatnio miały do czynienia (spotkania towarzyskie lub biznesowe) z człowiekiem, który od niedawna gości w mieście. To bogaty, młody, naprawdę sympatyczny i przystojny mężczyzna o wielkiej charyzmie. Niewątpliwie dobrze wykształcony szlachcic. Kobiety za nim szaleją. Mężczyźni podziwiają. Ma tylko jedną wadę – jest chorobliwie (szaleńczo) zadufany w sobie. Nie znosi żądnego sprzeciwu. Większość ludzi chcąc nie chcąc mu ustępuje (magiczna wręcz charyzma!), ale znalazło się dwóch upartych, pewnych swych racji i dziwnie odpornych na aurę młodzieńca (w konflikcie mogło chodzić o śmieszną rzecz, np. pogodę czy cenę usługi) – i ci zginęli, wcześniej torturowani (jeśli ma okazję, szaleniec pastwi się nad ofiarami, aż te przyznają mu rację). Sprawca jest inteligentny, ale nie dba specjalnie o zatarcie śladów, gubi go arogancja i pewność siebie. Rozmawiając z nim osobiście BG mają 80% szans że ulegną jego czarowi. Jednak analiza sprawy z dystansu, rozmowy ze świadkami i wyciąganie wniosków w końcu wskażą sprawcę, który na końcu przestanie się nawet wypierać. Mimo niezbitych dowodów nikt poza BG NIC NIE zrobi. Władze miejskie są już oczarowane młodzieńcem, który na dodatek (jak się pewnie okaże) jest... nieśmiertelny (nie zranią go nawet bronie magiczne). Kluczem jest pewien obraz, portret wielce szkaradnego starca, znajdujący się w ukryciu w domu młodzieńca. Kumuluje on w sobie upływ czasu i wszystkie grzechy sprawcy mordów. Twarz na malowidle jest prawdziwą twarzą człowieka winnego zbrodni. Setek zbrodni w dziesiątkach miast! Jako motyw dodatkowy (pomoc dla BG) można dodać BNa. Który od dawna tropi „wiecznego młodzieńca”. Nie ma już jednak sił (choroba / wiek?) na dalszą walkę...
(Na podstawie "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a.)

Ku chwale Tzeentha!



Temat: Inspiracje do scenariuszy.
Zgadzam się w całej rozciągłości koszal.
Najlepsze są rzeczy zwięzłe, zawierające "jądro", czyli pomysł plus nieco didaskaliów.
Krótki opis, jakieś dodatkowe smaczki w rodzaju artefaktu, ciekawego BG albo miejsca związanego z przygodą. Jeśli scenariusz ma być pełny, obszerny, to ważne jest, by chociaż na początku tekstu umieścić konspekt (taki zarys - streszczenie fabuły) tak, by czytający szybko ocenił przydatność całości dla swych potrzeb.

Przykładowe konspekty / pomysły poniżej – takie dwie przygody ostatnio prowadziłem (Warhammer). Wypadły bardzo dobrze, ale nie mam czasu (ani nawet ochoty) ich spisać. Bom leń i basta.

A żaden szanujący się serwis nie przyjmie mi takich kilku ogólnikowych zdań. Sami stwierdźcie, czy to wystarczy? Dla natchnienia na pewno, ale przed MG masa samodzielnej pracy...

NARZĘDZIA ZEMSTY
BG trafiają na trakcie na wymordowanych Strigan (odpowiednik naszych Cyganów). Spalone wozy, wszyscy zabici i to najwyraźniej NIE przez zwierzoludzi/gobliny i mutanty. Mordercy zatarli za sobą ślady.
Obok zadźganej starej Striganki (wiedźmy) leży krzyż ułożony z kart do wróżenia (należy wykorzystać talię tarota), a zjawa starej manifestuje się bohaterom ziejąc im w twarze jakimś oparem i składając propozycję nie do odrzucenia. Drużyna ma w ciągu trzech dni pomścić śmierć Strigan („Krew zmyć krwią”) inaczej bohaterowie zginą (klątwa). Układ kart symbolizuje przebieg przygody (jej kolejne punkty): np. Szóstka Mieczy (ilość rycerzy – zabójców), Śmierć, Wisielec, Eremita, itd.
BG wkrótce dostrzegą, że układ kart odpowiada sytuacjom / osobom, na które się natykają. W końcu powinni dotrzeć na pobliski zamek pewnego władyki, sprawcy masakry Strigan. On też się mścił. Jego syn ciężko zaniemógł podczas wizyty Strigan na podgrodziu. A że wcześniej zgwałcił jedną ze Striganek, ojciec wyciagnął (błędne) wnioski, że to jedna z klątw wędrowców i postanowił im odpłacić. Dopadł ich dzień drogi od zamku.
Zemsta, a za zemstę znów zemsta...

PORTRET - TRUDNE ŚLEDZTWO
BG trafiają do miasta (najlepiej małego, znanego sobie, odwiedzanego cyklicznie). Wkrótce po tym zamordowany zostaje ich dobry znajomy (kupiec/rzemieślnik/uczony). Okazuje się, że to już druga albo trzecia podobnie dokonana zbrodnia bez motywów rabunkowych. Ofiary się nawzajem nie znały ale ostatnio miały do czynienia (spotkania towarzyskie lub biznesowe) z człowiekiem, który od niedawna gości w mieście. To bogaty, młody, naprawdę sympatyczny i przystojny mężczyzna o wielkiej charyzmie. Niewątpliwie dobrze wykształcony szlachcic. Kobiety za nim szaleją. Mężczyźni podziwiają. Ma tylko jedną wadę – jest chorobliwie (szaleńczo) zadufany w sobie. Nie znosi żądnego sprzeciwu. Większość ludzi chcąc nie chcąc mu ustępuje (magiczna wręcz charyzma!), ale znalazło się dwóch upartych, pewnych swych racji i dziwnie odpornych na aurę młodzieńca (w konflikcie mogło chodzić o śmieszną rzecz, np. pogodę czy cenę usługi) – i ci zginęli, wcześniej torturowani (jeśli ma okazję, szaleniec pastwi się nad ofiarami, aż te przyznają mu rację). Sprawca jest inteligentny, ale nie dba specjalnie o zatarcie śladów, gubi go arogancja i pewność siebie. Rozmawiając z nim osobiście BG mają 80% szans że ulegną jego czarowi. Jednak analiza sprawy z dystansu, rozmowy ze świadkami i wyciąganie wniosków w końcu wskażą sprawcę, który na końcu przestanie się nawet wypierać. Mimo niezbitych dowodów nikt poza BG NIC NIE zrobi. Władze miejskie są już oczarowane młodzieńcem, który na dodatek (jak się pewnie okaże) jest... nieśmiertelny (nie zranią go nawet bronie magiczne). Kluczem jest pewien obraz, portret wielce szkaradnego starca, znajdujący się w ukryciu w domu młodzieńca. Kumuluje on w sobie upływ czasu i wszystkie grzechy sprawcy mordów. Twarz na malowidle jest prawdziwą twarzą człowieka winnego zbrodni. Setek zbrodni w dziesiątkach miast! Jako motyw dodatkowy (pomoc dla BG) można dodać BNa. Który od dawna tropi „wiecznego młodzieńca”. Nie ma już jednak sił (choroba / wiek?) na dalszą walkę...
(Na podstawie "Portretu Doriana Graya" Oscara Wilde'a.)

EDIT:
Dhaerow - z Tobą tęż się zgodzę, ale tylko co do końcówki wypowiedzi Prowadzi się w końcu konkretnym graczom i konkretnym bohaterom. MG MUSI znaleźć minimum czasu, by pomysł lub gotowy scenariusz dopasować/przerobić pod swoją drużynę (poaza przeczytaniem tekstu ).
Z obcych przygód zawsze biorę tylko pomysł i ewentualnie zawiązanie akcji. Dlaczego? Bo mam piekielnie kreatywnych graczy i nigdy nie jestem w stanie przewidzieć co zrobią. Po zawiązaniu akcji pozostaje mi mocno się trzymać i improwizować korzystając tylko z zarysu fabuły. W zależności od typu przygody ten przygotowany zarys jest oczywiście mniej lub bardziej rozbudowany. Tak jak mówisz: do podziemi przyda się mapa i nie ma co tworzyć na bierząco lokacji. Przy dworskiej intrydze musisz mieć chociaż opis postaci i ich relacji. Ale szczegółowy przebieg scenariusza (poza głównymi punktami fabuły) nie jest już chyba potrzebny. Mnie by się nie przydał....