Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Osiedle Olechów Mapa





Temat: Zamknięcie Łodzi Olechowa i Chojen dla pasażerskich - kiedy?


Nie znam zupełnie Łodzi, więc poproszę o wyjaśnienie, ale z mapy
wynika, że o ile Olechów może i ma kiepską lokalizację, to Chojny
całkiem niezłą jeśli chodzi o bliskość skupisk ludzkich.


Olechów to głównie stacja towarowa. Jest co prawda duże osiedle
Olechów/Janów, spora łódzka noclegownia, ale od stacji Olechów dzieli ją
dość spory kawałek (pola, lasek). Z Olechowa/Janowa łatwiej jest w sumie
dostać się na dworzec Łódź Widzew. Jest też dojazd autobusem zarówno na
dworzec Łódź Fabryczna, jak i na Łódź Kaliską, a nawet na Łódź Żabieniec.

Chojny to natomiast stacja położona niemal w środku Górnej - dużej łódzkiej
dzielnicy. Wydawałoby się, że idealna stacja do rozpoczynania/kończenia
podróży przez mieszkańców Chojen, Dąbrowy, Rudy. Dodatkowo tuż obok dworca
znajduje się pętla tramwajowa (obecnie tylko jedna linia, ale kiedyś nawet
5-6) i pętla autobusowa. Ponadto przelotowe przystanki tramwajowe i
autobusowe. Naprawdę ciężko znaleźć mi jakiekolwiek uzasadnienie dla
zamykania tego dworca...





Temat: Reorganizacja linii autobusowych w Łodzi


O przebiegu Przybyszewskiego wiedziałem z aktualnych map Łodzi, podobnie jak z budowy wewnątrz osiedlowych ulic na Olechowie i Janowie.


Chyba źle mnie zrozumiałeś. Mnie chodziło o to że w planach jest przedłużenie Przybyszewskiego w stronę Andrzejowa od Hetmańskiej (czego nie ma zaznaczonego na planach miasta Łodzi), a nie o ten betonowy odcinek między Książąt Polskich a Hetmańską wchodzący wgłąb osiedla.





Temat: Cmenatrz niemiecki na Olechowie
Miasto odnowi niemiecki cmentarz na Olechowie

Bartłomiej Dana

2009-03-30, ostatnia aktualizacja 2009-03-30 17:57

Przez dziesięciolecia stał zapomniany. Na ratunek niemieckiemu cmentarzowi z XIX w. pospieszyli mieszkańcy. Rozpoczęło się wielkie sprzątanie i porządkowanie terenu

O cmentarzu wiadomo niewiele. Najstarsze nagrobki nekropolii datowane są na 1890 r. - i należał do dawnej wsi Augustów zamieszkałej przez niemieckich kolonistów wyznania ewangelickiego. W miejscu, gdzie stała osada, później wybudowano elektrociepłownię EC4. O cmentarzu zapomniano. Przez lata miejsce najlepiej znali mieszkańcy osiedla Olechów, którym cmentarz służył jako miejsce schadzek i libacji.

O mogiłach przypomniała sobie dopiero młodzież z Klubu Miłośników Historii działającym przy XLIV Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi. W 1995 roku uczniowie szkoły przeprowadzili inwentaryzację cmentarza. Policzyli groby, cokoły i tablice pamiątkowe. Na mapie oddzielili grobowce rozkopane od tych, które zachowały się w całości, oraz rodzaj materiału, z jakiego wykonano nagrobki. Licealistom udało się nawet odczytać nazwiska niektórych rodzin pochowanych w tym miejscu: Schaferowie, Krollowie, Groszowie, Steigerci, Grinsche'owie, Werkowie... Łącznie 13 nazwisk. Na inwentaryzacji skończyli.

Dopiero 11 lat później miejscem ponownie zainteresował się Mariusz Wasilewski, mieszkaniec osiedla Olechów. - Często przejeżdżałem tamtędy rowerem - opowiada łodzianin. - Widziałem, jak z roku na rok cmentarz popada w ruinę. To nie do pomyślenia, żeby takie miejsce niszczało.

Zaczął pisać - do wydziału gospodarowania majątkiem, referatu komunalnego Łódź-Widzew, Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Prosił o zainteresowanie się cmentarzem. Jego interwencje przyniosły skutek. Dzięki staraniom Wasilewskiego w lutym 2008 roku cmentarz odwiedziła komisja, która zdecydowała o wpisaniu obiektu do rejestru zabytków. Teraz nekropolia jest odnawiana.

- Wycięliśmy dziką roślinność. Korzenie drzew, które wyrastały z grobowców, wykopujemy - opowiada Jarosław Psikus z Referatu Komunalnego Delegatury Łódź-Widzew UMŁ, nadzorujący prace. - Później wyczyścimy nagrobki, odtworzymy ogrodzenie cmentarza i odnowimy oryginalną bramę z cegły. Na niej umieścimy tablicę z informacją o nekropolii.

Psikus przyznaje, że historia cmentarza to wieka zagadka. - Dlatego razem z panem Mariuszem Wasilewskim napisaliśmy do Archiwum Państwowego w Łodzi z prośbą o udostępnienie informacji na temat tego miejsca. Czekamy na odpowiedź - mówi Psikus.

Cmentarz zostanie odnowiony, ale skąd pewność, że ponownie nie popadnie w ruinę? - Zaopiekujemy się nim - zapowiada Magdalena Czwartosz-Bujnowicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 205, graniczącej nieomal z cmentarzem. - Zrobimy to wspólnie z naszymi uczniami ze starszych klas. Opieka nad zabytkiem, celebracja zmarłych będą dla nich doskonałą lekcją historii o naszym mieście i jego historii. A przede wszystkim - lekcją szacunku.

Prace porządkowe na cmentarzu potrwają do końca kwietnia.


Fot. Radosław Jóźwiak / AG

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Temat: Autobus kontra tramwaj

Z przedstawionych argumentów jasno wynika, że budowa i utrzymanie infrastruktury tramwajowej jest z finansowego punktu widzenia przedsięwzięciem ogromnym, tak więc w mieście, którego budżet i liczba mieszkańców są stosunkowo niewielkie takich inwestytcji nie będzie.


No szczegolnie Elblag jest dobrym przykladem


Istniejące sieci tramwajowe są modyfikowane, ale raczej nie rozbudowywane - w Łodzi likwidację linii tramwajowych obserwujemy od 30 lat.

Zauwaz ze od pewnego czasu juz nic nie likwiduja, i nic nie bedzie juz zlikwidowane. Likwidowane linie (na Rude, Nowe Zlotno i Lagiwniki oraz do Aleksandrowa i Rzgowa) zlikwidowano w przyplywie kompletnej glupoty, niestety malo kto wtedy walczyl o utrzymanie tych linii. Obecnie planuje sie rozbudowe sieci tramwajowej - w Zgierzu na Os. 650-lecia, w Lodzi na Janow/Olechow oraz do CZMP.


Przy obecnej rentowności (a raczej jej braku) publicznej komunikacji, gdzie zyski z biletów moga pokryć 50 - 90% kosztów, a gdy cena biletu tramwajowego jest taka sama, budowanie nowych linii tramwajowych jest abstrakcją. Dopóki komunikacja miejska jest czymś w rodzaju świadczenia socjalnego, dopóty wydatki będą rozdzielane według możliwości, a nie potrzeb - wystarczy zobaczyć, ile rocznie remontuje się kilometrów torowisk... Rozwiązaniem może byc pomoc UE, ale to przecież nie wszystko.

Po pierwsze nigdzie na swiecie (no moze w krajach trzeciego swiata) nie liczy sie rentownosci KM poprzez bezposrednie wplywy, ale najwazniejsze sa posrednie zyski (np. tam gdzie jest dobra KM ceny gruntow sa wieksze). Praktycznie nigdzie wplywy z biletow nie starczaja na bierzace utrzymanie systemu, nie mowiac juz o inwestycjach. KM nie jest businesem dochodowym dla miasta (co nie znaczy ze nie moze byc dochodowym interesem dla przewoznikow), a remontowac mozna duzo, wystarczy popatrzec na Krakow, Poznan czy Warszawa, nawet Lodz w tym roku, bedzie wyremontowanych ponad 10 km torowiska. A fundusze z UE powinny byc raczej wykorzystane na rozwoj sieci i zakup nowego taboru.


Mniejsze miasta (Częstochowa, Gorzów, Toruń, Grudziądz) choć posiadają sieć tramwajową, nie rozbudowywują jej, nie mają szans na zakup taboru tramwajowego w odpowiedniej ilości - czasu państwowych przydziałów się skończyły... Nie zdziwiłbym się, gdyby za kilkanaście lat sieć tramwajowa przestała w nich istnieć.

Jeszcze sie zdziwisz, a dlaczego zapomniales o Elblagu?


Przepustowość jest chyba argumentem zaciemniającym rzeczywistość, bo zakłada maksymalną liczbę osóbh nie uwzględniając potoków pasażerskich, czyli popularności środka komunikacji na danym odcinku.

Po pierwsze kazdy mowi o potokach pasazerskich, na tej podstawie liczy sie gdzie jaki srodek transportu jest potrzbny. I czy sobie wyobrazasz autobusy w Lodzi na Al. Kosciuszki zamiast tramwajow?


Ujmując w skrócie - żadne polskie miasto nie wybuduje sobie sieci tramwajowej w obecnych realiach. Miasta takową posiadające, mogą ograniczyć jej funkcjonowanie do centrum i dużych osiedli mieszkaniowych, uzupełniając sieć tramwajową autobusami.

Zauwaz ze od pewnego czasu raczej w Polsce mysli sie o rozbudowie sieci tramwajowych niz ich likwidacje. Zreszta jak popatrzec na mapy danych miast latwo zobaczyc ze czesto siec tramwajowa jest niewystarczajaca. Wiele osiedli (szczegolnie nowszych) nie ma sieci tramwajowej i jest skazana na autobusy. Lodz akurat ma najlepiej rozwinieta siec tramwajowa w Polsce, tak naprawde oprocz dwoch srednich osiedli wszystkie maja dobre polaczenie tramwajowe (dlatego tramwaje stanowia ponad 50% przewozow).


Każde uprzywilejowanie tramwaju w ruchu pociąga za sobą dodatkowe koszta (synchronizacja sygnalizacji, wydzielenie torowisk na drogach jednojezdniowych), więc budowanie jej nowych odnóg nie ma sensu.


I koszty i kozysci. Zreszta taki obszarowy system sterowania ruchem (ktory powstanie prawie rownoczesnie w Krakowie, Wa-wie i Lodzi) pozwoli nie tylko na przyspieszenie tramwajow ale rowniez na uplynnienie ruchu drogowego.


Tam, gdzie torowisko jest wydzielone, tramwaj może pokazać swe przewagi. Za to w komunikacji międzyosiedlowej jest stanowczo za drogi.

Nie uogulniaj, wazne sa potoki i mozliwosc wybudowania badz utrzymania obecnej infrastruktur.


Jeżeli zaś chodzi o ekologię - zaczyna się u nas era autobusów CNG, mam nadzieję, że za kilkanaście lat schedę po autobusach na gaz przejmą te napędzane wodorem.


Cos sie ta era zaczac nie moze, CNG i LPG w autobusach jest dostepne od dosyc dawna, ale jakos niewiele przedsiebiorstw sie na to kusi. A naped wodorem to na razie daleka przyszlosc, autobusy juz sa ale koszty zakupu i eksploatacji sa zdecydowanie za wysokie.


Po pierwsze dlatego, że jest to ilość przewidziana konstrukcją - jako taka może być wiarygodna.
Po drugie szacowanie na oko jest daleko nieprecyzyjne, wiec jakimi danymi mam się posługiwać?
Po trzecie sposób mierzenia pojemnościjest określony przez normę (PN-S-47010-99).


Po pierwsze producenci podaja ilosc w przeliczenia na osobe na metr kwadratowy. W europie srodkowej przewaznie 5 osob na metr kwadratowy, na zachodzie dwie.
Wystarczy sobie przeliczyc, albo jest porownujesz NGT-6 do Mana NG-313 to obie dane podac przy zalozeniu ze stosuje sie przelicznik dwoch osob na metr kwadratowy (oczywiscie stojacych pasazerow).
Po trzecie zarowno jedna i druga miara jest dobra, to tak jakbys porownywal bez przeliczenia dwie odleglosci, jedna w metrach druga w stopach.

Pozdrawiam,
Aleksej