Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Ośrodek Dom





Temat: Wracajac do gield antykow-tu jest lista
Wracajac do gield antykow-tu jest lista
Dzieki Marianqowi z forum otrzymalem oto taka liste. Mam nadzieje ze bedzie
Wam pomocna:

kazdy poniedzialek - Bielsko-Biala, Dom Kultury Wlókniarzy, ul. 1 Maja
12
ostatni piatek i sobota - Wroclaw, ul. Gnieznienska 6/8
kazda sobota - Kraków, Plac Nowy na Kazimierzu
1 sobota - Bytom, Urzad Miejski, Plac Jana III Sobieskiego
1 sobota - Konin, Dom Kultury Zatorze, ul. Chopina
2 sobota - Kielce, Wojewódzki Dom Kultury, ul. ?ciegiennego 6
2 sobota - Lódz, Klub Dabrowa, ul. Dabrowskiego 93
2 sobota - Poznan, ul. Garbary 101/111
2 i ostatnia sobota - Olsztyn, Klub Garnizonowy, ul. Saperska 1
3 sobota - Grudziadz, Budynek Cechu Rzemiosl Róznych, Pl.
Niepodleglosci 3
3 sobota - Czestochowa, Stary Rynek
ostatnia sobota - Kutno, Towarzystwo Przyjaciól Ziemi Kutnowskiej
"Dworek Modrzewiowy", ul. Narutowicza 20
kazda sobota i niedziela - Warszawa, Targowisko na Kole, ul. Obozowa
99
kazda sobota i niedziela - Bronisze k/Warszawy
1 niedziela - Cieszyn, Cieszynski Osrodek Kultury "Dom Narodowy"
Rynek 12
1 niedziela (czasem 1 sobota po 15.00) Gorlice, Gorlicki Klub
Kolekcjonerów, ul. Kollataja 16
1 niedziela - Mikolowski Jarmark Staroci, Rynek w Mikolowie (w zimie
Miejski Osrodek Kultury, Rynek 19)
1 niedziela - Swidnica, Rynek
1 i 3 niedziela - Bydgoszcz, Klub POW, ul. Sulkowskiego 52A
2 niedziela - Rzeszów, Liceum nr III, ul. Szopena 11
2 niedziela - Zielona Góra, Zespól Szkól Elektronicznych, ul.
Staszica 2
2 niedziela - Legnica, Rynek 39
2 niedziela - Siedlce, Muzeum Okregowe, ul. Pilsudskiego 1
2 niedziela - Zdunska Wola, Dom Kultury "Lokator", ul. ?aska 46
2 i 4 niedziela - Bialystok, Stadion Gwardii
2 i ostatnia niedziela - Gliwice, Targowisko przy ul. Lipowej 76
3 niedziela - Boleslawiec, Rynek
3 niedziela - Chelm, Szkola Podstawowa nr 10, ul. Reformacka 13
3 niedziela - Dabrowa Górnicza, Park Hallera
3 niedziela - Szczecin, Klub "Pocztylion", ul. Dworcowa
ostatnia niedziela - Lublin, Wojewódzki Dom Kultury, ul. Dobrej Panny
Marii 3
kazda niedziela - Kraków, ul. Grzegórzecka "Pod Hala"
kazda niedziela - Lódz, Lódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18
kazda niedziela - Wroclaw - Klub Kolejarza, Dworzec Glówny PKP

Przepraszam za brak polskich znakow w niektorych slowach.
Jeszce raz stokrotne dzieki Marianeq.




Temat: czego ludzie nie zrobią dla pieniędzy...
czego ludzie nie zrobią dla pieniędzy...
...na dzień dzisiejszy, patrząc na polsie realia właściwie można powiedzieć,
że wszystko. Dorzucając do tego polską pomysłowość... sami wiecie. Jednak nie
zawsze wszystko się opłaca.. Nie tak dawno w Polsce ludzie zaczełi się masow
rozwodzić... dlaczego? Dla pieniędzy...
Teraz widać tego skutki -> GW: Pierwszy wyrok za fikcyjny rozwód.

Rozwiodła się, aby dostać dodatek na dziecko. Nowosolski sąd skazał kobietę
na trzy miesiąc więzienia w zawieszeniu. Pomieszkiwała z ojcem swoich dzieci -
dowodem były donosy sąsiadów - pisze "Gazeta Wyborcza".

Czterdziestokilkuletnia mieszkanka Nowej Soli złożyła w ubiegłym roku w
ośrodku pomocy społecznej wniosek o dodatek dla matek samotnie wychowujących
dzieci. Zapewniała, że niedawno się rozwiodła i nie żyje z ojcem trójki
swoich dzieci, a od byłego męża nie ma żadnej pomocy.

Ośrodek dał jej wiarę i wypłacił dodatek. Po miesiącu sąsiedzi kobiety
donieśli urzędnikom, że nowosolankę odwiedza były mąż. Przesiaduje w domu
całymi dniami, zostaje też na noc. Pracownicy ośrodka wybrali się do kobiety
i nakryli byłych małżonków w domu.

Gdy kobieta odmówiła oddania dodatków, sprawa trafiła do prokuratury, a
stamtąd do sądu. Kilka dni temu kobietę skazano. Musi ona też zwrócić zasiłek
wraz z odsetkami - za miesiąc na trójkę dzieci będzie to ok. 600 zł - dodaje
gazeta.

"Mamy coraz więcej zawiadomień. Ludzie przestają się bać, gdy widzą, że ich
sąsiedzi udają przed ośrodkiem biednych, a pod dom podjeżdża były mąż drogim
samochodem. Bez obaw opowiadają nam o ludziach, którzy mają fikcyjne rozwody,
aby tylko dostać dodatek" - przyznaje dyrektor OPS Zbigniew Błauciak.

Maryla Kodym z Ministerstwa Polityki Społecznej przyznaje, że do tej pory
nikt w ministerstwie nie słyszał o wyrokach na kobiety samotnie wychowujące
dzieci. Podobnych procesów może być więcej. Ośrodki w całym kraju zapowiadają
kierowanie spraw do prokuratury - informuje "Gazeta Wyborcza". (PAP)

...a wszystko dla ok. 160zł miesięcznie...






Temat: Zakopiański Ośrodek dla Bezdomnych
Zakopiański Ośrodek dla Bezdomnych
Mroźno! Ciepły kąt w mroźne dni dla bezdomnych na Kamieńcu w Zakopanem
dysponuje 20 miejscami noclegowymi. Zwykle zimą przeżywa oblężenie. Obecnie w
schronisku przebywa 25-26 bezdomnych, w tym 2 kobiety. Jak w każdej tego typu
placówce warunkiem otrzymania dachu nad głową jest przestrzeganie regulaminu.
Punktem, który sprawia większości bezdomnych największy kłopot jest trzeźwość.

Gdy tylko łapią pierwsze przymrozki, zainteresowanie noclegiem się zwiększa.
Możemy jednak przyjąć wyłącznie bezdomne osoby z terenu gminy Zakopane,
ponieważ schronisko finansowane jest tylko z budżetu gminnego - wyjaśnia
Janina Skupień, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Zakopanem. Dodaje, że
ośrodek dla bezdomnych na Kamieńcu jest przygotowany na przyjęcie większej
liczby chętnych.

Bywa, że do Zakopanego przyjeżdżają bezdomni, których
nazywamy "podróżnikami". Jedzie tłum ludzi np. na Małysza - oni też ruszają i
jadą. Czasem się zdarza, że poszczególne gminy, z terenu których pochodzą,
nie chcą zwracać nam za zakup biletu powrotnego dla tych bezdomnych, ponieważ
dana osoba znana jest z tego, że lubi pojeździć sobie po kraju - sumują w
Zakopanem.

Jeszcze parę lat temu, gdy w latach 90. ub. wieku uruchamiano schronisko na
Kamieńcu, wśród bezdomnych dominowały osoby starsze, sporo było pań. Obecnie
profil bezdomności uległ zmianie. Dominują mężczyźni w średnim wieku. Są to
w większości osoby zdolne do pracy. -

Alkoholowe uzależnienie często sprawia, że nie są w stanie wytrzymać dłużej
u pracodawcy. Gdy jednak są nietrzeźwi, tracą prawo pobytu w schronisku -
przypomina Janina Skupień. Dodaje, że w wyjątkowych sytuacjach, gdy mróz jest
bardzo duży, prowadzący dom robią wyjątki. Żeby bezdomny nie zamarzł,
przyjmują go na nocleg pomimo "stanu wskazującego". (RAV)

Zakopane nie ma izby wytrzeźwień, z tego wniosek trzeźwiej we własnym
domu lub tam , gdzie mieszkasz ( hotel, kwatera, pensjonat).




Temat: Postacie z Biblii
Amacjasz
Pewien świadek Jehowy Boga natknął się kiedyś na duchownego.Ten zaczał wołać :
"Przestań głosić ! Przecz stąd!".
Co uczynił ten sługa Boga Najwyższego?Czy zastosował się do tego żądania czy
też dalej śmiało głosił Słowo Boże?Opisał on swe przeżycia w biblijnej księdze
Amosa.
Kim był Amacjasz?
"Amacjasz kapłan z Betel".Amosa 7:10.
W Betel mieścił się ośrodek odstępczej religii praktykowanej w Izraelu,której
dominującym elementem był kult cielca.I Królewska 12:25-33
A zatem Amacjasz był kapłanem tamtejszej religii państwowej.Jak zareagował na
głoszenie Amosa?
"Wizjonerze,idż uciekaj do ziemi judzkiej i tam jedz chleb i tam możesz
prorokować .Lecz w Betel nie wolno ci prorokować ,gdyż jest to sanktuarium
króla i jest to dom królestwa".Amosa 7:12,13
Amacjasz w gruncie rzeczy mówił:"Wracaj do domu!Mamy swoją religię!"
Czy dziś na wizyty Świadków Jehowy ludzie podobnie nie reagują?
Próbował podjudzać władze by zabroniły Amosowi dalszej działalności.Powiedział
królowi Jeroboamowi II :
"Amos uknuł spisek przeciw tobie w samym środku domu Izraela" Amosa 7:10
Oskarżył proroka Bożego o zdradę.W tym jednym zdaniu Amacjasz zawarł trzy
mylące infoemacje:
-Przede wszystkim że "Amos powiedział to a to...."
Tymczasem Amos nigdy nie przemawiał we własnym imieniu.Przeciwnie zawsze mówił
w imieniu Boga."Oto co rzekł Jehowa".Amosa 1:3
-Prócz tego zarzucił Amosowi ,że zapowiedział:"Jeroboam umrze od miecza ."
Ale jak podaje Amosa 7:9 Amos przekazał słowa Jehowy:"Powstanę z mieczem
przeciwko domowi Jeroboama".
To Bóg zatem zwiastował nieszczęście domowi Jeroboama czyli jego potomkom.
-Poza tym według Amacjasza Amos oświadczył:"Izrael niechybnie pójdzie ze swej
ziemi na wygnanie ".
A przecież Amos prorokował też ,że jeśli Izraelici powrócą do swego Boga
dostąpią błogosławieństw.
Jak widzimy Amacjasz za pomocą zręcznie spreparowanych półprawd usiłował
doprowadzić do oficjalnego zakazania działalności Amosa.Czy dostrzegasz metody
Amacjasza a taktyką dzisiejszych przeciwników ludu Bożego?Amos nie dał się
zastraszyć ,dalej bez wahania głosił orędzie którego nie mógł ścierpieć Amacjasz
Amosa 7:16,17
Strzeżmy się współczesnych "Amacjaszy" pilnie studiując Biblię ,w ten sposób z
dużym prawdopodobieństwem zdemaskujemy wszelki fałsz.




Temat: ### IMPREZY - 2006
Dni kultury buddyjskiej w Krakowie - 20.X - 30.X
Buddyjski osrodek medytacyjny Karma Kagyu w Krakowie zaprasza na

„Przestrzeń Umysłu 2”: Dni kultury buddyjskiej – Kraków 20.X – 30.XI 2006.

Program:

19.X (czwartek) godz. 19.00 - Buddyjski Ośrodek Medytacyjny Diamentowej Drogi,
ul. Stattlera 5
"Podstawy buddyzmu Diamentowej Drogi" - wykład Peter Lahucsky (Węgry).

20.X (piątek) godz. 19.00 – Dom Polonii, Rynek Główny 14,
"Buddyzm na Zachodzie" – wykład: Peter Lahucsky (Węgry).

21-22.X (sobota-niedziela) godz. 10:00 - 19:00 – Buddyjski Ośrodek Medytacyjny
Diamentowej Drogi, ul. Stattlera 5,
Dni otwarte ośrodka buddyjskiego.

23.X (poniedziałek) godz. 19:00 – Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Przekaz z Tybetu", reż. Arnaud Desjardins, dokument, Francja, 1963.

24.X (wtorek) - godz. 19:00 - Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Jogini Tybetu", reż. Phil & Jo Borack, dokument USA, 2002;
"Join me in shambala", reż. Anya Bernstein, dokument, Rosja, 2002.

25.X (środa) godz. 18:00 – Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Niszczyciel iluzji", reż. Richard Kohn, dokument, USA, 1986.

26.X (czwartek) godz. 19:00 - Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Puchar Himalajów", reż. Khyentse Norbu, film fabularny, Bhutan/Australia, 1999.

27.X (piątek) godz.19:00 – Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Tybetańska Księga Zmarłych", reż. Barrie Angus, McLean, Yukari Hayashi, Hiroaki
Mori, dokument/animacja, Japonia/Francja/Kanada, 1994.

godz. 20:00 - Buddyjski Ośrodek Medytacyjny Diamentowej Drogi, ul.Stattlera 5
"Buddyzm tybetański" – wykład Maggy Lehnert.

28.X (sobota) godz. 19:00 – Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Ryk lwa" reż. Mark Elliot, dokument, USA, 1985;
"Bodhisattwa nowego tysiąclecia", dokument.

29.X (niedziela) godz. 19:00 – Kino Mikro, ul. Lea 5,
"Milarepa", reż. Neten Chokling, film fabularny, USA, 2006.

30.X (poniedziałek) godz. 18:00 – Klub Pod Jaszczurami, Rynek Główny 8,
"Wolność umysłu – wprowadzenie do buddyzmu" – wykład: Wojtek Tracewski;
recital wokalny: Fiolka.

Impreza organizowana jest z okazji 30-lecia Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce.



Temat: Gdzie w Krakowie po diagnoze
Co do aspergera , to nie wiem. Mnie poradził psychiatra, żebym sama kombinowała
mieszanki terapii, jak uważam. Rozmawiałam ze stowarzyszeniem terapii
behawioralnej, tam będzie pani kierownik po 6 sierpnia i może dowiesz się
czegoś.Sama szukam po omacku, któraś mama poradziła mi, żeby zrobić badanie
(wymaz z gardła) na obecność drożdży w organizmie.Po wyeliminowaniu drożdży
zachowanie dziecka ulega poprawie (mają ponoć niekorzystny wpływ na pracę
mózgu).Podam Ci adresy, które mnie ktoś podrzucił
GDZIE SZUKAĆ POMOCY W KRAKOWIE?

Fundacja Wspólnota Nadziei
30-092 Kraków, ul. Krakusów 1 A/43
adres korespondencyjny:
32-082 Bolechowice, Więckowice 149
tel 0 606 837 302, 0 604 512 583
e-mail: biuro@farma.org.pl

Krajowe Towarzystwo Autyzmu
Oddział w Krakowie
ul. Grottgera 3
30-035 Kraków
tel. (0-12) 631-30-15
e-mail: biuro@kta-krak.most.org.pl

Zespół Szkół Specjalnych nr 13
Ul. Szopkarzy 8
31-228 Kraków
tel. (012) 415 40 84

NZOZ Ośrodek dla osób z autyzmem
ul. Szopkarzy 8
31-228 Kraków
tel. (012) 415 70 88

Polskie Stowarzyszenie Terapii Behawioralnej
os. Zielone 28
31-971 Kraków
tel./fax: (0-12) 642-27-90
e-mail: biuro@pstb.org

Środowiskowy Dom Samopomocy
„KLUB AKTYWNOŚCI”
ul. Aleksandry 1
30-837 Kraków
tel. (0-12) 658-54-94

Przedszkole Samorządowe Nr 122
Ul. Fiołkowa 13
31-457 Kraków
tel. (0-12) 411-85-62

Ośrodek Wczesnej Pomocy Psychologicznej
Ul. Półkole 11
31-559 Kraków
tel. (0-12) 412-15-66

Przedszkole Samorządowe Nr 14
Ul. Młyńska Boczna 4
31-470 Kraków
tel. (0-12) 411-74-30

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Nr 4
Ul. Hieronima Wietora 7
31-067 Kraków
tel. (0-12) 430-54-00

Zespół Szkół Specjalnych nr 6
Ul. Ptaszyckiego 9
31-879 Kraków
tel. (0-12) 644-07-83

Zespół Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych Nr 2
Ul. Lipińskiego 2
30-349 Kraków
tel. (0-12) 266-54-97

Zespół Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 1 - Gimnazjum nr 15
Integracyjne
al. Kijowska 3
30-079 Kraków
tel. (012) 633 37 11

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5
ul. św. Stanisława 10
31-071 Kraków
tel. (012) 421 84 57

Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy
im. Św. Ludwika w Krakowie
Oddział Psychiatrii Dziecięcej
Al. Pokoju 2a
31-548 Kraków
tel. (0-12) 411-02-56




Temat: Tydzień w Andaluzji
Zebrało się trochę pytań. Nie na wszystkie mogę odpowiedzieć, bo nie wszystko
przetestowałem.Z grubsza postępowałem wg. wskazówek mojego kolegi, który często
bywał w Hiszpanii.
Bilet lotniczy do Malagi kupiłem na kilka miesięcy przed wylotem. za niecałe
2tyś ( 4 osoby)oczywiście w Norwegian. Zaraz potem zabukowałem dom pod Malagą
przy pomocy jednego z portali. Potem przez internet zarezerwowałem samochód.
Wybrałem z Ibizę z dieslem (chcieliśmy dużo jeździć),na miejscu tj. na lotnisku
w Maladze zaoferowano nam za te samą cenę 307 HDI.
Malaga jest super położona - stąd do największych zabytków Andaluzji jest
względnie blisko. Drogi są bardzo dobre, kierowcy uprzejmi, nie widziałem
policji, radarów.
Nasz pobyt w założeniu był turystyczny - nie wypoczynkowy. Z resztą są
ładniejsze i cichsze miejsca na wylegiwanie się nad morzem niż Costa del Sol.
Rano wyjeżdżaliśmy z Malagi, wieczorem wracaliśmy, robiliśmy sobie sami w domu
gorące posiłki. Ceny produktów spożywczych w supermarketach zbliżone lub trochę
droższe niż u nas. U rybaków na plaży pod Malaga ryby, ośmiornice i inne dary
morza za pół darmo!
Na pamiątkę do Polski kupiliśmy wina (oczywiście malagę i shery po ok. 6E, oliwę
z promocji oraz płytę z klasycznym flamenco.
Koniecznie należy zarezerwować przez internet bilety do Alhambry!
Na skałę w Giblartarze najlepiej dostać się kolejką linową - na sam szczyt nie
można dojechać samochodem. Z powodu wiatru są jednak dni, kiedy kolejka nie
kursuje. Wtedy pozostaje samochód. Małpy są świetne, ale nie zbliżajcie się
bliżej niż na 1 m i nie karmcie ich! Ceny na Main Street nie rewelacyjne -
"przypadkiem" kupiliśmy oryginalna mosiężną branzoletkę - naprawdę ciekawy wyrób.
Hiszpanie są mili, uczynni, ale z angielskim u nich tak jak u nas - słabo. Uwaga
ta nie dotyczy pracowników instytucji turystycznych.
W empiku przeglądałem kilka przewodników - wybrałem Baedekera. W Warszawie przy
ul.JPII znajduje się hiszpański ośrodek informacji turystycznej - polecam
foldery i plany miast. O Andaluzji jest b. dużo informacji w internecie, ale
najcenniejsze w językach Szekspira i Cerwantesa (czy wiecie, że obaj umarli 23
kwietnia tego samego roku?)
Jest tam tak pięknie i ciekawie, że nie warto tracić czasu na organizację pobytu
na miejscu - w Hiszpanii! Lepiej co można pozałatwiać w Polsce. Jeśli się jedzie
w kilka osób wynajęcie domu lub mieszkania oraz samochodu jest optymalny. Z
trasy, którą przebyłem nic bym nie ujął - mamy niazapomniane wrażenia.
PS.
Jeśli mieszkacie na zachodzie Polski to być może taniej jest wylecieć z Berlina
np. do Granady.




Temat: Cerkiew pogardza językiem ukraińskim i białoruskim
Cos dla Romana-Podlaska Jesień
Związek Ukraińców Podlasia zaprasza na XIV Festiwal Kultury Ukraińskiej na
Podlasiu

piątek 4 listopada 2005

Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury
godz.17.00 - uroczysty koncert z okazji 10-lecia
Ukraińskiego Młodzieżowego Zespołu Pieśni i Tańca „Ranok” -

Siemiatycze - Siemiatycki Ośrodek Kultury - godz.18.00 - koncert zespołów z
Ukrainy

Białystok – Klub Studencki Gwint - godz. 20.00
koncert zespołów: „Ot Vinta” (Równe),
„Berkut” (Olsztyn), „Dykij med” (Równe)

sobota 5 listopada 2005
Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury
godz.16.00 - koncert ukraińskich zespołów z Polski, Ukrainy, Rumunii i Litwy
godz. 20.00 - koncert zespołów: „Ot Vinta” (Rowne), „Berkut” (Olsztyn), „Dykij
med.” (Równe)

niedziela 6 listopada 2005
Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury
godz.14.00 - koncert zespołów z Ukrainy
godz.15.00 - spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru „Łopata” z
Równego

Białystok Akademia Muzyczna ul. Kawaleryjska 5
godz. 16.00 - koncert ukraińskich zespołów z Polski, Ukrainy, Rumunii i Litwy
godz. 18.00 - spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru „Łopata” z
Równego

Zespoły biorące udział w festiwalu:
Ranok (Bielsk Podlaski), Rodyna (Dubiażyn), Hiłoczka (Czeremcha), Fasolki
(Kleszczele), Sympatycznyj wariant (Bialystok), zespoły folklorystyczne z Wólki
Terechowskiej, Czeremchy, Dasz, Dobrywody, Mielnika; Berkut; (Olsztyn),
instrumentalno - wokalny zespół Switlycia (Litwa), Młodzieżowy Ukraiński Chór z
LO im. T. Szewczenka z Rumunii



Temat: 18. Festiwal Kultury Ukraińskiej
UKRAINSKI FESTIWAL "PIDLAS'KA OSIN' 05 -4,5.10.05
XIV Festiwal Kultury Ukrainskiej na Podlasiu
B i e l s k P o d l a s k i, S i e m i a t y c z e, B i a l y s t ok,
4-6 listopada 2005

Fotoreportaz z XII Festiwalu Kultury Ukrainskiej na Podlasiu "Podlaska Jesien"

Fotoreportaz z XIII Festiwalu Kultury Ukrainskiej na Podlasiu "Podlaska Jesien"

piatek 4.11.2005

Bielsk Podlaski - godz.17.00 - uroczysty koncert z okazji 10-lecia
Ukrainskiego Mlodziezowego Zespolu Piesni i Tanca Ranok;-
Bielski Dom Kultury

Siemiatycze - godz.18.00 - koncert zespolow z Ukrainy - Siemiatycki Osrodek
Kultury

Bialystok - godz. 20.00 - koncert zespolow: Ot Vinta (Rowne),
Berkut (Olsztyn), Dykij med (Rowne)-Klub
Studencki Gwint;

sobota 5.11.2005

Bielsk Podlaski Bielski Dom Kultury
godz.16.00 - koncert ukrainskich zespolow z Polski, Ukrainy, Rumunii i Litwy
godz. 20.00 - koncert zespolow: Ot Vinta (Rowne),
Berkut (Olsztyn), Dykij med (Rowne)

niedziela 6.11.2005r.

- Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury
godz.14.00 - koncert zespolow z Ukrainy
godz.15.00 8211; spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru
Lopata z Rownego
Bialystok Akademia Muzyczna ul. Kawaleryjska 5
godz. 16.00 - koncert ukrainskich zespolow z Polski, Ukrainy, Rumunii i
Litwy
godz. 18.00 - spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru
Lopata; z Rownego

Zespoly biorace udzial w Festiwalu
Ranok (Bielsk Podlaski), Rodyna (Dubiazyn), Hiloczka (Czeremcha), Fasolki
(Kleszczele), Sympatycznyj wariant (Bialystok),
zespoly folklorystyczne z Wolki Terechowskiej, Czeremchy, Dasz, Dobrywody,
Mielnika Podlasia,
Berkut; (Olsztyn), Ukraina, Instrumentalno- wokalny zespol Switlycia; (Litwa),
Mlodziezowy Ukrainski Chor z LO im. T. Szewczenka z Rumunii

organizator: Zwiazek Ukraincow Podlasia

nadbuhom.free.ngo.pl/



Temat: Czy są tutaj rodzice, którzy adopotowali nie z powodu bezpłodności/mając już swoje dzieci?
Witajcie Chciałabym Wam opowiedzieć historię mojej ciotecznej siostry i jej
męża.Pobrali się 15 lat temu, ale niestety przez 10 lat nie mogli mieć
dzieci,próbowali wszystkiego, ale okazało się , że Dorota po 4 letnim leczeniu
zapalenia opon mózgowych i braku jednej nerki i horej drugiej nie może mieć
dzieci ( ma niedrożną macicę ) Już po 5 latach małżeństwa myśleli o
adopcji , ale mieli nadzieję, że może będą mieli własne potomstwo. W końcu po
tych 10 latach zdecydowali się na adopcję , poszli do jednego z domów dziecka
w Warszawie ( w którym zresztą Dorota odbywała praktyki w szkole ), a pierwsze
pytanie p.dyr. było ile państwo zarabiają? , było to 5 lat temu a zarobki ich
wynosiły ok.2000 zł, mają swój własny dom itd.Pani dyr. stwierdziła , że
niestety nie może im zaproponować adopcji, gdyż przy takich zarobkach nie
można dobrze wychować dziecka !!!!!!!!!Okropnie się zdenerwowali i wyszli z
tamtąd. Następnym krokiem było zgłoszenie się do sióstr bodajże Nazaretanek ,
które prowadzą szpital i ośrodek adopcyjny dla dzieci nowonarodzonych.Tam
przeszli wiele rozmów , testów ( również ich rodzice i rodzeństwo) , po czym
powiedziano, że muszą czekać od roku do 2-3 lat.Mimo tak długiego terminu byli
bardzo szczęśliwi , że im się udało . Po 2 tygodniach zadzwoniła jedna z
sióstr i powiedziała, że mają troje noworodków z których mogą sobie wybrać
jedno.Nie wierzyli w to co usłyszeli, pojechali na wielkie zakupy i na drugi
dzień po dziecko.Siostra powiedziała, że w pokoju obok są dzieci i mogą iść
sobie wybrać jedno z nich, ale oni powiedzieli, że nie chcą wybierać bo to nie
sklep, a pozatym jak zobaczą je to będą chcieli zabrać wszystkie
Przyniesiono im więc jednego noworodka ( był to chłopiec 2-tygodniowy ),
Natychmiast podpisali odpowiednie papiery, przebrali dziecko w swoje ubranka i
zabrali do domu.Mikołaj (bo tak ma na imię)trafił do nich tydzień przed Bożym
Narodzeniem ) a 3 m-ce póżniej był już ich prawnym dzieckiem , po zrzeknięciu
się praw rodzicielskich jego rodziców ( bo tyle mają czasu na to). Po 5 m-cach
od momentu gdy Miki zamieszkał z nimi Dorota zaszła w ciążę , ale niestety w
3m-cu poroniła Mimo to są bardzo szczęśliwi, Mikołaj jest ślicznym zdrowym
dzieckiem , a niedługo planują adoptować drugie dzieciątko. Pozdrawiam Was
gorąco Ewa ( mam Oliwki 2,6l i Dawidka 1,3l)



Temat: 18. Festiwal Kultury Ukraińskiej
XIV Festiwal "PIDLASKA OSIN" 4-6.11.05
XIV Festiwal Kultury Ukrainskiej na Podlasiu
B i e l s k P o d l a s k i, S i e m i a t y c z e, B i a l y s t ok,
4-6 listopada 2005

Fotoreportaz z XII Festiwalu Kultury Ukrainskiej na Podlasiu "Podlaska Jesien"

Fotoreportaz z XIII Festiwalu Kultury Ukrainskiej na Podlasiu "Podlaska Jesien"

piatek 4.11.2005

Bielsk Podlaski - godz.17.00 - uroczysty koncert z okazji 10-lecia
Ukrainskiego Mlodziezowego Zespolu Piesni i Tanca Ranok;-
Bielski Dom Kultury

Siemiatycze - godz.18.00 - koncert zespolow z Ukrainy - Siemiatycki Osrodek
Kultury

Bialystok - godz. 20.00 - koncert zespolow: Ot Vinta (Rowne),
Berkut (Olsztyn), Dykij med (Rowne)-Klub
Studencki Gwint;

sobota 5.11.2005

Bielsk Podlaski Bielski Dom Kultury
godz.16.00 - koncert ukrainskich zespolow z Polski, Ukrainy, Rumunii i Litwy
godz. 20.00 - koncert zespolow: Ot Vinta (Rowne),
Berkut (Olsztyn), Dykij med (Rowne)

niedziela 6.11.2005r.

- Bielsk Podlaski - Bielski Dom Kultury
godz.14.00 - koncert zespolow z Ukrainy
godz.15.00 8211; spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru
Lopata z Rownego
Bialystok Akademia Muzyczna ul. Kawaleryjska 5
godz. 16.00 - koncert ukrainskich zespolow z Polski, Ukrainy, Rumunii i
Litwy
godz. 18.00 - spektakl komediowy w wykonaniu Studenckiego Teatru
Lopata; z Rownego

Zespoly biorace udzial w Festiwalu
Ranok (Bielsk Podlaski), Rodyna (Dubiazyn), Hiloczka (Czeremcha), Fasolki
(Kleszczele), Sympatycznyj wariant (Bialystok),
zespoly folklorystyczne z Wolki Terechowskiej, Czeremchy, Dasz, Dobrywody,
Mielnika Podlasia,
Berkut; (Olsztyn), Ukraina, Instrumentalno- wokalny zespol Switlycia; (Litwa),
Mlodziezowy Ukrainski Chor z LO im. T. Szewczenka z Rumunii

organizator: Zwiazek Ukraincow Podlasia
nadbuhom.free.ngo.pl/



Temat: chyba mam dość.....i chyba żałuję adopcji....
Jednak to co pisałam o rodzinach adopcyjnych jest prawdą. Nie tylko ja oddałam
adoptowane dziecko. Dostałam list od mamy adopcyjnej takiej jak ja.
Przepraszam, że go publikuje bez zgody nadawczyni. Chcę pokazać, że takie
przypadki są i że jedynie to temat tabu. Oddać adoptowane dziecko. My rodzice
adopcyjni jesteśmy ludźmi. Chcemy obdarzyć miłością nie swoje dziecko. Ale
miłość ma swoje granice wytrzymałości. Osobiście denerwują mnie stwierdzenia,
że gdyby to było twoje biologiczne dziecko to też czy byś je oddała. To nie
jest moje biologiczne dziecko i to jest różnica. Takie gdybanie nie ma sensu.
Moje biologiczne dziecko na pewno nie byłoby chore psychicznie bo nie ma takich
przypadków u nas. Adopcja to jedna wielka niewiadoma niestety. I nie zawsze
kończy się powodzeniem.
Przepraszam że pisze prywatnie bez zapytania o zgodę. Ja też jestem
mamą adopcyjną i biologiczną. W grudniu zeszłego roku dostałam
telefon o dwóch siostrach, zgodziłam się na ich adopcję, zabrałam
do domu i czekałam na sprawę. Ale niestety rzeczywistość okazała
się okrutna w żaden sposób nie mogłam sobie z nimi poradzić. Moje
życie zamieniło się w koszmar, problemy mnie przerosły. Z tygodnia
na tydzień było coraz gorzej, doszło do momentu że starałam się
przeczekać dzień, nie mogłam się doczekać momentu kiedy pójdą spać.
Byłam na skraju załamania psychicznego i wtedy podjełam tą straszną
decyzję o rezygnacji z adopcji. Osrodek wtedy wziął nas mocno w
obroty badania dzieci i decyzja ośrodka o rozdzieleniu dziewczynek
amy dostaliśmy możliwość adopcji jednej. Skorzystaliśmy z tego.
Starsza ma nowy dom, wspaniałych rodziców którzy sobie świetnie z
nią radzą a nasza mała po tygodniu od odejścia siostry zaczęła się
zmieniać. Teraz to zupełnie inne dziecko. Moja sytuacja jest trochę
inna od twojej ale chciałam ci pokazać że choć na początku wydaje
ci się że to wyjście jest najgorsze z możliwych może okazac się
najlepszym. Wiesz mimo że mineło wiele miesięcy od momentu zabrania
starszej dziewczynki, mimo że wiem gdzie jest jestem w kontakcie z
jej rodzicami było mi bardzo ciężko. Do dzisiaj nie ma dnia abym
nie myślała co się z nią dzieje. Przed tobą bardzo trudna decyzja,
dobrze się zastanów bo ty bedziesz musiał z nią żyć a mówie ci że
to nie jest łatwe. Jednak mimo moich uczuć wiem że to była jedyna
słuszna decyzja, bardziej skrzywdziłabym nas wszystkich gdybym jej
nie podjeła.




Temat: Sen o białych najkach
1. szkoda mi tego chlopaka, ale on przede wszystkim musi sam chciec sobie pomoc
i zaczac wymagac od siebie a nie od innych. Nie moze tez obrazac wszystkich
dookola tylko dlatego, ze jest na wozku i ze ciezko mu sie pogodzic z ta
sytuacja.

2. do luzaka: to, ze jest na wozku wcale nie znaczy, ze przestanie krasc bo to
ze mial wypadek nie znaczy, ze stal sie dobrym czlowiekiem

3. PRZERAZAJACE jest to, ze w Polsce nie ma osrodkow, w ktorych mogliby
normalnie zyc mlodzi ludzie po wypadkach. Tez mialam wypadek i poki co zajmuje
sie mna mama, ale kiedy jej zabraknie albo nie bedzie miala sily co sie ze mna
stanie? Poniewaz nie jestem samodzielna /bez pomocy drugiej osoby nie moge sie
umyc, ubrac, zjesc, usiasc, przekrecic na bok...nic nie moge.../ jedyna
ewentualnosc to dom starcow, w ktorym najprawdopodobniej nabawie sie
odlezyn /bo ten osrodek nie jest jedynym, w ktorym takie rzeczy sie
zdarzaja/... Bo niestety poki co jest to dla mnie jedyna perspektywa... No
chyba, ze bedzie mnie stac na opiekunke /24 godz na dobe/, oplacenie
mieszkania, kupienie wszystkich koniecznych srodkow pielegnacyjnych, jedzenia,
co jakis czas przydalaby sie tez wizyta u lekarza, o rehabilitacji nawet nie
wspomne...I wcale nie ma znaczenia z jakiej pochodze rodziny ani to ile szkol
skonczylam, ani to jakim jestem czlowiekiem...
I to wcale nie jest tak, ze oczekuje, ze ktos sie mna zajmie za darmo. Tylko
czy kiedykolwiek bede miec taka prace zeby na to wszystko bylo mnie stac?
Dlaczego nie moglby gdzies powstac osrodek, w ktorym czulabym sie bezpiecznie i
nie bylabym skazana na przebywanie tylko ze starszymi, umierajacymi albo
psychiczne uposledzonymi ludzmi (...), taki w ktorym mialabym zapewniona opieke
i nie musialabym tlumaczyc sie z kazdego wyjscia do kina czy do znajomych...,
taki w ktorym po powrocie z pracy moglabym pocwiczyc pod opieka rehabilitanta i
w ktorym ze wspolmieszkancami moglabym rozmawiac o innych sprawach niz wypadek,
leki, choroby, szpitale...
Ta niepewnosc jutra mnie dobija. I chociaz poki co bardzo sie staram i mimo
wszystko moja sytuacja nie jest tragiczna nie wiem na jak dlugo wystarczy mi
sily...

4. jezyk artykulu bardzo mi sie nie podoba. nawet nie chce mi sie tego
komentowac.

pozdrawiam.



Temat: ALKIONIS BEACH (***)/Sfakaki/Stavromenos - KRETA
ALKIONIS BEACH (***)/Sfakaki/Stavromenos - KRETA
Osrodek stary, zaniedbany, w apartamencie unosil się smrod
stęchlizny, meble i wyposzczenie kuchni (zwłaszcza obrzydliwa,
zardzewiala w srodku lodowka) już 10 lat temu rozpaczliwie
potrzebowaly remontu i wymiany. Łóżeczko (platne) wyglądało jak z
wysypiska smieci, sterczały z niego druty, ledwo stalo, dno było w
polowie zlamane i musieliśmy podstawiac szufladami. Klimatyzacja
(platna 5 euro za noc) po 2 dniach przestala działać bo baterie w
pilocie wysiadły a właściciel był nieuchwytny (recepcja była
wiecznie zamknieta). Reczniki postrzępione i brudne. Sprzątanie
polegalo na poscielenu lozek i ułożeniu pizam w kwiatek (chyba w
nadziei na napiwek). Zamiatac i wynosic smieci musieliśmy sami!
W pokoju były karaluchy (na szczescie tylko w lazience), w calym
Stavromenos krwiopijcze komary, właściciel miał obok dom z ogrodkiem
w którym hodowak kury i koguta. Kogut co noc zaczynal piac o 4 nad
ranem wiec nie było szansy na wyspanie się! Osrodek znajdowal się
przy samym zjezdzie z Autostrady, wiec wieczorem i w nocy dokuczal
na halas. A ranki umilal na pan właściciel, który postanowil wypalac
trawy w swoim ogrodku wiec caly osrodek spowily kleby cuchnącego
gryzacego dymu i brudzącego popiołu.
Plaza, która miala być 50 m od apartamenow, okazala się nie istniec.
To znaczy był tam 3 metry gleboki i 50 metrow dlugi pas ściętego
urwiska (to nie był nawet piasek tylko ruda twarda i brudzaca glina
i oczywiście kamienie) ale kiedy tylko pojawily się srednie
fale „plaza” znikala. Kiedy może było spokojne i wracalo na swoje
miejsce na „plazy” pozostawalo mnóstwo traw morskich i innych
nieczystości z wody. Nikt tego nie sprzątnął wiec po paru godzinach
na słońcu zaczęło to okropnie cuchnac (rozkladajaca się ryba).
NIE POLECAM




Temat: Bieszczady
byłam w Bieszczadach 6 razy... każde miejsce ma tam wg mnie swoisty klimat.
Uważam, że najbardziej widokowe jest Bukowe Berdo...niezatarte wspomnienia
pozostawia również Halicz... Kilka osób napisało już co nieco o atrakcjach
samych gór, ja może wspomnę o noclegach: po pierwsze, jak już wspomniano klimatu
nie poczuje się nie 'wchodząc' w te góry jeśli chodzi o miejsce z lepszą
infrastrukturą to napewno Wetlina. Polecam PTTK jeśli lubicie bardziej
turystycznie.
Ja sympatycznie wspominam też noclegi u bacy Stacha...warunki są dosyć
traperskie (tzn. spanie na strychu, nie ma pościeli, nawet łóżka są zrobione po
harcersku...belki a na to płyta) ale jest ciepła woda, normalna łazienka, można
korzystać z kuchni gospodarza takiej starej z wielkim piecem...a wieczorkiem do
póznej nocy trwaja w kuchni dłuuugie rozmowy. Jeśli ktoś posiada namiot to można
rozbic sie przed domem i też korzystac z łazienki i kuchni. W tamtym roku
płaciłam 11 zł za noc w domu, w namiotach chyba było po 6 od osoby.
Generalnie najwiecej jest u niego studentów i licealistów, ale starszych też sie
widuje. Dom znajduje się na lewo od drogi jadąc od strony zachodniej. Po lewej
stronie mijamy Stare sioło, po prawej ośrodek PTTK kilkadziesiąt metrów dalej
jest droga idąca do góry a przy niej drogowskaz Spanko dla łazików. To tu.
Jeśli zaś chodzi o bacówki to są genialne, ale najlepiej po sezonie obozowym,
tzn. wrzesień. W tamtym roku natknęłam się na obóz wędrowny ok.13-15 lat caaałe
noce pili i nie tylko...koszmar. Z bacówek najbardziej polecam Pod Małą
Rawką...niestety słynny naleśnik wywędrował do Wetliny :( i Jaworzec-odcięta od
świata (niestety nie ma możliwości podjazdu samochodem)...pozdrawiam i życzę
udanych wakacji.



Temat: Jak adoptować dziecko z zagranicy?
No właśnie, sprawa wiary jest punktem zapalnym w całej sprawie.
Wiem, że dla większości ludzi to nie byłby problem, po prostu nie zważaliby
na "korzenie" katolickie dziecka i wychowywali je po swojemu, w najlepszy, ich
zdaniem, sposób. Ja jednak pod tym względem jestem "w kropce" i naprawdę nie
wiem, jak postępować, żeby nie skrzywdzić. Wiem, że dzieci z domów dziecka mają
kompleksy na tle wyróżniania się - chcą być jak inne dzieci. To naturalne.
Dlatego prawdopodobnie chciałoby dziecko praktyk. Czy ośrodek adopcyjny
znalazłby nam kontestatora liczącego sobie 3 czy 4 lata?
Druga sprawa: Przywykliśmy z mężem do postawy szacunku wobec przekonań. Sami
nie wierzymy - i chcemy, aby to szanowano, ale jednocześnie odnosimy się z
szacunkiem do osób wierzących i nie kwestionujemy ich prawa do życia
religijnego. A jak postępować z dzieckiem, które niby należy do jakiejś wiary,
lecz, tak naprawdę, nie jest, z racji wieku, świadomym wyznawcą? Trudno zdać
się na jego decyzję, bo to nie ten wiek. Zabronić praktyk niczym Stalin czy
Mao? Też nie jest to wyjście!
Kwestia przekonań religijnych jest bardzo ważna dla ludzi żyjących pod jednym
dachem. Trudno nawet w Polsce znaleźć partnera, który, decydując się na
małżeństwo, nie chciałby ślubu kościelnego. Po tym szczęśliwym zbiegu
okoliczności, że spotkaliśmy się z moim starym, mielibyśmy znowu wprowadzać w
nasz dom problem religii?...
Jakoś jestem sobie w stanie wyobrazić przyszłe dziecko, które pyta:
Jak to się stało, że nie urodziliście mnie a jestem waszym synkiem? - Wtedy
mówi mu się o adopcji jako o jednym z licznych niekonwencjonalnych sposobów na
stworzenie rodziny /bo jest też np. in vitro, matki zastępcze - warto
uświadomić dziecku, że nie wszystko na tym świecie ma "podręcznikowy" przebieg
i jest wiele równie dobrych możliwości/.
Ale na pytanie: Po co żyję na tym świecie? - Nie byłabym w stanie odpowiedzieć
mu, że dla zbawienia, bo ma grzech pierworodny, itp, itd. Okropnie mi to
zgrzyta. Tylko ateusz pasowałby do naszej rodziny.



Temat: Warszawa zajęcia dla 1,5 latka
To napisała Anya:
"Pozdrawiam wszystkie mamy
Swego czasu poszukiwałam właśnie na tym forum informacji o zajęciach dla
mojego dwuletniego synka Michałka. Takich, na które dzieciaczki mogą
przychodzić razem z rodzicami i przy okazji spotkać sie z rówieśnikami oraz
przygotowac do przedszkola.Udało mi się znaleźć parę fajnych propozycji,
więc postanowiłam je tu krótko przedstawić. A nuż komuś się to przyda?
1)Małe Nutki,Ośrodek Kultury Bemowo, ul. Szadkowskiego 3, tel. 733 02 92/
0502 254 753: zajęcia umuzykalniające i edukacyjne dla dzieci od 1,5 do 3
lat, raz w tyg, we wtorki po ok. 60 min, początek 06.10, koszt 50 zł/ miesiąc
2)Centrum Helen Doron, ul. Conrada 13, www.malyczlowiek.com.pl, tel. 8640555:
- zajęcia adpatacyjne przygotowujące do przedszkola dla 2- 4 latków, raz w
tyg po 2 godziny. W tej chwili spotkania odbywają się w czwartki przed
południem, ale byc może powstanie jeszcze jedna grupa (po południu lub w
sobotę). Koszt 88 zł/ miesiąc
- zajęcia umuzykalniające. Dotąd nie stworzyła się grupa, ale planowane raz
w tyg, w soboty po 30 minut. Koszt 70 zł/ miesiąc
3)ognisko TPD, ul. Ludwiki 2/4, tel. 632 21 54: zajęcia muzyczne i
plastyczne (chyba po 45 minut, raz w tyg., mozna zapisać się tylko na jeden
rodzaj zajęć, koszt 35 zł(rytmika)lub 25 zł(plastyka)/ miesiąc
4)poradnia psychologiczno-pedagogiczna, ul. Powst. Śląskich 17, tel. 666 17
73, zajecia dla matek z dziećmi w wieku 2- 4 lata prowadzone przez
psychologa, raz na dwa tyg w środy, w godz. 10.30 - 12.00, za darmo (sic!)
5)Chiccolandia, ul. Nowolipki, tel. 635 54 34, www.cwe.republika.pl
6)Zielony Dom, ul. Dostępna, www.zielona-ciuchcia.pl
To chyba na tyle...
Dopiszcie się, jeżeli znacie jakieś inne fajne zajęcia dla dwulatkow."
=======
A ja jeszcze od siebie dodam też Zieloną Ciuchcię - Zieliny Dom ale na ul.
Klaudyny 32 i Akademię Uśmiechu - Akademię Malucha na ul. Popiełuszki 16.
Pozdrawiam
Aga




Temat: terapia w Krakowie
WITAM,

polecam Ośrodek Terapii Nerwic na ul. Lenartowicza 14, tel. 633-38-69.

pełną świadomością mogę polecić też

Klinikę Psychiatrii Dzieci i Młodzieży CM UJ w Krakowie przy ul. Kopernika 21a

BARDZO DOŚWIADCZENI!!!
dr Adam Curyło tel(12) 424 87 34
dr Joanna Dziasek(12)424 87 18
(12) 424 87 30

oraz

Ambulatorium Terapii Rodzin przy tej właśnie Klinice

W szczególności polecam dr. Magdalenę Zdenkowską- Pilecką oraz dr. Marię
Kamińską. Pod nr 424 87 55 można umówić się na wizytę

Polecana jest też przychodnia zdrowia psychicznego na ul. Tokarskiego w
Akademiku sie
miesci Jest tam mozliwosc leczenia sie na oddziale dziennym-bezplatnie
Polecam p. psych. E. Wolinska i Turczynska

Ośrodek Interwencji Kryzysowej
ul. Radziwiłłowska 8 B
tam możesz się zgłosić o każdej właściwie porze, tzn psycholog jest chyba od 9
do 17, nie jestem pewna...
to jest budynek za rogiem, bo pod numerem 8 jest Dom Pomocy Społecznej.
pogadasz pierwszy raz a potem już będziesz się umawiać na spotkania.
Osoby z forum rozmawialy z panią Lidią Gadomską.
Konkret kobieta.
Polecam, ona jest właśnie we wtorek przed 10 :00 i chyba ok. 13:45.
w środę od 8:30 - 10:00 zdaje się.
możesz zadzwonić i się umówić wtedy, kiedy ona będzie. albo pogadasz z kimś
innym.
Tel.: 421-92-82.

Pare miesęcy temu planowano zorganizować grupę AŻ w Krakowie. Ogólnie na temat
AŻ na stronie
www.przewaga.pl
Co do Krakowa, proszę też pisać na adres: atram34@go2.pl
Prosze też zajrzec koniecznie na forum(aktualne opinie i adresy kraków)

forum.glodne.pl/viewtopic.php?t=780

pozdrawiam, powodzenia
OM MANI PADME HUNG
lekshey



Temat: please help translate this cooperation offer
please help translate this cooperation offer
I would need help in transaltion such Polish text:

szukam osoby zainteresowanej zainwestowaniem pieniedzy w Polsce. Byc moze
ktos z Panstwa chcialby sprobowac czegos innego i chcialby zainwestowac
nieduze pieniadze w europie srodkowej. proponuje w zamian wspolprowadzenie
ciekawego choc malego biznesu w Polsce. Posiadam gospodarstwo agroturystycze.
Chcielibysmy przeksztalcic je w weekendowy osrodek rekreacyjny dla
pracownikow firm. Gospodarstwo znajduje sie 15 km od Krakowa. Zajmuje
powierzchnie 5 hektarow w tym jest ok 2 he lasu, reszta to laki. Przy drodze
stoja zabudowania gospodarcze i dom. Cale obejscie jest ogrodzone. Dom
chcielibysmy zamienic w restauracje z sala taneczna. Zabudowania gospodarcze -
dwa dlugie budynki - na miejsce rozrywek tzn sale wrozb, sale karykatury,
sale zabaw dla dzieci, sale sprawnosciowa i sale hobbistyczne zn np sale
gdzie bedzie mozna nauczyc sie zrobic dzbanuzek ceramiczny itd. Trzeci
drewniany budynek czyli stodole chcielbysmy zagospodarowac na ludowo -
stamtad tez bedzie mozna wyjechac na przejazdzke wozem (zaprzeg konny). Na
obszarze gospodarstwa chcielbsmy urzadzic boiska do gry w pilke, siatkowke i
koszykowke. Na obrzezy gospodarstwa plynie rzeka, gdzie chcielibysmy urzadzic
miejsce do grilowania. Mysle, ze potrzeba zaintwestowac okolo 15 tys dolarow.
Wartosc gospodarstwa to ok 25 tys.
szukam osoby chetnej do zinwestowania pieniedzy w przebudowe gospodarstwa, a
nastepnie wspolne prowadzenie firmy (zyski do podzialu po polowie) oferujacej
biwaki dla firm, firmy proponujacy rozrywkowy program dla pracownikow firm.

Gosh, I need to help my sister who has no work and no money but only this
cottage in wonderful area so please try to translate it in the way it would
be understandable for Americans. Thanks, ula



Temat: gdzie na wakacje na ziemi lubuskiej
Dla lubiącego ciszę i spokój turysty z dziećmi nie ma lepszego rozwiązynia niż
domek letniskowy.

W Garbiczu polecam wynająć domek u pana Nalewajko. Cisza, spokój, a wszędzie
blisko. W sierpniu będzie w Garbiczu trochę imprez muzycznych, interesujących
dla miłośników klasycznej muzyki. Podobnież a być trochę muzyki chóralnej. Być
może trochę koncertów muzyki myśliwskiej na rogach? Ale to jeszcze tajemnica.
Dzieci napewno znajdą towarzystwo do zabawy na miejscu. Ponadto polecam jazdę
konną dla dzieci i młodzieży u Kerstin.

W Łagowie polecam dawny ośrodek Huty Katowice. Są to domki letniskowe w lesie
na uboczu. Cisza, spokój i dużo miejsca dla dzieci do zabawy. Nieco
zużyty "wysoki" standart lat siedemdziesiątych, ale przez to nie jest zbyt
drogo i ośrodek ma stałych bywalców już od kilkudziesięciu lat. Urocza cicha i
spokojna okolica, ale jeżeli z dziećmi to pieszo do centrum Łagowa może być
zbyt daleko. Ponadto godne polecenia są pensjonaty Daga, Smreka, oraz Dom
Leśnika i Zamek, ale dzieci mogą się tam nudzić. Na wczasy z dziećmi wybrałbym
raczej kwaterę prywatną, lub gospodarstwo agroturystyczne. W Łagowie i
okolicach jest duży wybór. Może coś w Lubniewicach, Lubrzy, lub w Przełazach?
Może być tam taniej?

Większa ilość pensjonatów:

www.swiebodzin.pl >>turystyka

www.powiatsulecinski.pl/ >>turystyka >>baza noclegowa

Przyjemnego wypoczynku i ładnej pogody, bo od pogody głównie zależy czy dzieci
się nudzą czy nie.




Temat: MotherLand
Jak wspominalam w poprzednich watkach jestem w Lonynie od ponad 5 lat. Pierwsze
6 miesiecy tesknilam do Polski strasznie, nie znalam to nikogo, balam sie
wszystkiego itp. Zlego slowa o Polsce nie dalam powiedziec, taka mi sie
wydawala idealna. Czestym gosciem bylam w POSK-u (Polski Osrodek Kulturalny i
wydawalam fortune na polskie jedzenie. A potem zaczely mi sie otwierac oczy.
Polska nie jest zadnym tam idealem. Ba, raczej wiecej ma wad niz zalet, a
dotyczy to glownie mieszkajacych tam ludzi, nie krajobrazu.
Jakos w czwartym roku mojego "wygnania", podczas kolejnej wizyty w Polsce
zorientowalam sie, ze moimi dawnymi przyjaciolmi nie laczy mnie juz nic procz
wspomnien, i ze ja wogole tych ludzi nie rozumiem. Siedza i marudza zamiast cos
zrobic. I zazdroszcza kazdemu sukcesu. Pamietam jak sie prawie splakalam,
tlumaczac, ze i owszem w koncu zarabiam uczciwe pieniadze ale przez 4 lata
pracowalam na to ciezko. I nieraz mialam ochote rzucic to wszytko, wrocic do
Polski, nie robic nic i marudzic jak to mi sie w zyciu nie powiodlo. Jak
wyjezdzalam do Anglii, to patrzyli na mnie jak na glupka. Rzucialam swietnie
zapowiadajaca sie "kariere" sekretarki w "powaznej" firmie po to, zeby za
nieznaczne wieksze pieniadze i znacznie wieksze wydatki pojechac na pol roku do
Londynu. Jakos nie wazne bylo dla nich,ze nie dla pieniedzy tam jade ale dla
doswiadczenie i jezyka. Zostalam, nie zaluje. Do Polski nie wroce. Nie
wyobrazam sobie, jak bym tam miala zyc. Zalozylam tu rodzine, tu jest moj dom.
Kocham Polske, ale mysle, ze tak troche z przyzwyczjenia niz z serca. A Anglie
pokochalam, mieszkajacych w niej ludzi tez. Jakos lepiej sie z nimi dogaduje
niz z Polakami z "pretensjami".




Temat: Pikieta przed TVP 13 grudnia
witaj,
lokalizacja tego calego cyrku - swietna - usmialem sie jak diabli, to raz,
dwa - kazdy wlasciciel - nawet telewizorni, chocby nie wiem jak dennej ma
swiete prawo bronic tego [jesli wlascicieli wielu - osoby nadzorujace] i moga
np powiedziec z radosna mina: ci tu mili panstwo [osoby a la : szafa gdanska 2
metry bary bejsbolisty amerykanskiego z wyposazeniem] maja prikaz nie
wpuszczenia was do srodka, wasze petycje pojda do najblizszego kosza - o tam na
wartowni. milego sterczenia. trzy - ja jestem pracodawca wiec od pracownikow
wymagam lojalnosci w ilus sprawach - jesli nie sorry winetu droga wolna bylo
minelo - szukaj pracy gdzie indziej. cztery: jesli pracownik otwarcie wyraza
poparcie np dla moich przeciwnikow moge zrobic z nim mniej wiecej to samo, a
piec : jesli mili panstwo [ci o duzych gabarytach] marzna to nie moja brocha.
jesli wykonali zadanie jest ok.
a teraz pojezdze sobie po petycji [kocham wolnosc wypowiedzi!!!!!!]
- odzywanie sie w imie boga narodowego interesu i hasel w stylu : my jedyni i
biedny ale katolicki - na mnie nie dziala. wole byc bogaty, miec dom rodzine
autko prace i takie tam jak bezpieczenstwo spokoj na ulicy praworzadnosc - a
byc np kolejnym landem bundesrespubliki stanem usa czy okresem u pepikow. niz
biedny z proboszczem nade mna i dwoma kosciolami na osiedle.
- argumentacja w stylu "bo nasza religia tak mowi" sprowadzila za duzo zla i za
wielu mordercow sie pod nia podszylo zeby mnie to nastrajalo pozytywnie . ja
takiej argumentacji nie uznaje.
- jesli mi z sensem uzasadnisz dlaczego lepiej jest nie miec ciezkich miliardow
europ niz je miec, lepiej miec taki burdel w prawie ze nikt nie wie co i jak
niz miec nieco mnieszy i td to naprawde jestes dobry w te klocki.
- male przypomnienie: my nie jestesmy pepkiem swiata [na myslenie polecam
kawalek py "my polacy" i lyk historii
- jak ktos mi probuje z wiara wlesc do mojego lozka to ma u mnie kreche [a
takie rozne petycje pt : za duzo krwi w mediach, widzimy interes jakis tam]
wlasnie chca to zrobic
- jesli nie lubicie ue - nie ma sprawy glosujcie na nie albo uruchomcie swoj
wlasny osrodek tv czy radiowy ale jesli laska na poziomie nieco wyzszym niz
smutne gadki dla blodynki z zadupia gornego [radio maryja i jemu podobne]
pozdr.



Temat: który ośrodek...?
> czy chronologia wydarzeń jest następująca:

To zależy od ośrodka. W moim kolejność była następująca: szkolenie PRIDE,
rozmowy z psychologiem, pedagogiem, uzyskanie kwalifikacji, czekanie na dziecko,
telefon, zbieranie papierów, sąd, dom.
W innych ośrodkach szkolenie robi się po uzyskaniu kwalifikacji, w jeszcze
innych w ogóle nie ma szkolenia. W tej kwestii nie ma reguł, każdy ośrodek ma
swój plan i swój program przygotowywania kandydatów.

> Czy OA na szkolenie ma znaczenie, czy jest narzucony stosownie do
> zameldowania/zamieszkania ?

Nie ma rejonizacji. Para z Warszawy może się spokojnie kwalifikować w
Ciechanowie, para z Poznania - w Pile. Kandydaci sami wybierają ośrodek zależnie
od tego, gdzie mają bliżej, jak długo czeka się na rozpoczęcie procedury, czy
jest szkolenie, czy nie ma, jaki staż małżeński jest wymagany (są ośrodki
restrykcyjnie przestrzegające czterech-pięciu lat stażu, są takie, w których
wystarczą dwa lata).

> Czy OA w zakresie oczekiwania na adopcję ma znaczenie ?

Myślę, że to się zmienia. Było i jeszcze nadal jest tak, że w ośrodkach w
mniejszych miejscowościach czeka się krócej, ale do takich ośrodków zgłaszają
się teraz pary z Warszawy, Poznania czy Wrocławia, więc się powoli wyrównuje.

> Czy OA w pewnych regionach Polski mają krótszy czas oczekiwania ?

Patrz wyżej Szczegółów nie znam, nie potrafię powiedzieć, czy w woj.
podkarpackim czeka się krócej, niż np. w mazowieckim.

> Czy OA w jednakowy sposób traktują przyszłych rodziców ?

To zależy, o co pytasz. Czy chodzi Ci o jednakowe traktowanie w czasie procedury
kwalifikacyjnej, czy o traktowanie par czekających na dziecko (jedną się odsuwa
na koniec, inną przepycha na początek, bo mają większe zarobki i lepsze warunki)?

> Czy mogę byc w wielu AO jednocześnie ?

Kwalifikować się jest najlepiej w jednym, bo jednak zajmuje to czas i wymaga
pewnego zaangażowania. Po uzyskaniu kwalifikacji można zgłosić się do jeszcze
innego ośrodka, można i do dwóch. Ale nie warto składać papierów do zbyt wielu
ośrodków, żeby nie powstał konflikt.

> Czy jest wspólna baza rejestrowa tak oczekujących rodziców jak i
> dzieci ?

Co do bazy rodziców, nie spotkałam się z czymś takim; zresztą nie miałaby ona
sensu. Ośrodki szukają rodziców dla dzieci i im więcej wiedzą o rodzicach, tym
lepiej. Pracownicy znają kandydatów osobiście, a to ważne.
Jeśli chodzi o bazę dzieci, z tego co wiem, jest tak: dzieci zgłaszane są do
adopcji do konkretnych ośrodków. Jeśli tam nie znajdą się dla nich rodzice
(przez określony czas), dzieci zgłaszane są do wojewódzkiej albo ogólnopolskiej
bazy danych. [Ten fragment mojej wiedzy należy sprawdzić, mogę mieć niewłaściwe
informacje.]
uff, to chyba wszystko




Temat: co to jest PRIDE?
cd.

Integracja procesu kwalifikowania rodziny i szkolenia grupowego
Program opiera się na poglądzie, że integracja procesu kwalifikowania rodziny i
szkolenia grupowego sprzyja podjęciu bardziej precyzyjnej decyzji w sprawie ich
przyszłej pracy, a zatem zmniejsza prawdopodobieństwo przerwania ciągłości
opieki i dalszych strat ponoszonych przez dzieci. Podczas procesu
kwalifikowania rodziny, przeprowadzonego w ciągu serii wizyt domowych, bierze
się przede wszystkim pod uwagę pięć kategorii kompetencji. Podstawowa wiedza w
procesie kwalifikacji jest spójna z programem podstawowych sesji szkoleniowych.
W trakcie szkolenia rodziny mogą odnieść nabywaną wiedzę do swoich sił i
potrzeb.

Obustronna kwalifikacja rodziny oraz podjęcie świadomej decyzji
W programie PRIDE kwalifikowanie przeprowadza się 'wspólnie z' (nie "w stosunku
do") potencjalną rodziną zastępczą. Proces ten wiąże się z analizą mocnych i
słabych stron typowych dla przeszłego i obecnego funkcjonowania rodziny, w
odniesieniu do pięciu kategorii kompetencji. Prowadzi to do świadomej decyzji
na temat chęci i możliwości rodziny do zaopiekowania się dziećmi. Obustronny
proces kwalifikacji prowadzi do jednej z poniższych świadomych decyzji:
-Dana rodzina uważa, że ma możliwość, chęć i potencjał, aby podjąć się opieki
zastępczej lub adopcji, a z drugiej strony ośrodek adopcyjno-opiekuńczy wyraża
gotowość pracy z daną rodziną.
-Rodzina uważa, że nie ma możliwości, chęci i/lub potencjału, aby podjąć się
opieki zastępczej czy adopcji i wyklucza swoje uczestnictwo w programie.
-Rodzina uważa, że nie ma możliwości, chęci i/lub potencjału, aby podjąć się
opieki zastępczej czy adopcji i choć ośrodek adopcyjno-opiekuńczy ma inne
zdanie, rodzina wyklucza swoje uczestnictwo w programie.
-Rodzina uważa, że ma możliwości, chęci i/lub potencjał, aby podjąć się opieki
zastępczej czy adopcji, lecz ośrodek adopcyjno-opiekuńczy nie zgadza się z tym.
W tym przypadku rodzina nie może być zaproszona do dalszego uczestnictwa w
programie i zostaje wykluczona.
Założeniem programu PRIDE jest traktowanie powyższego procesu decyzyjnego jako
procesu obustronnego. Jednakże rodzina zawsze ma prawo odmówić przyjęcia dzieci
w oparciu o jej własne wniosków na temat swoich mocnych i słabych stron.
Ośrodek adopcyjno-opiekuńczy ma prawo zakwalifikowania rodziny lub nie na
podstawie swoich uprawnień. Obustronna kwalifikacja jest procesem ciągłym,
który sięga poza relacje między rodziną a ośrodkiem.

Opracowano na podstawie artykułu Tomasza Polkowskiego "PRIDE - Rodzinna Opieka
Zastępcza / Adopcja. Program informacyjno-szkoleniowy dla rodzin"
Towarzystwo NASZ DOM
Al. Zjednoczenia 34
01-830 WARSZAWA
tel./fax: (0 22) 834 60 53
PRIDE - "Parental Resources for Information, Development and Education". Prawa
autorskie programu posiada Illinois Department of Children and Family Services,
University of Illinois oraz Children Welfare League of America (CWLA). Prawa do
wersji polskiej: Towarzystwo NASZ DOM
PRIDE: Rodzinna opieka zastępcza / Adopcja (c) 1993 Illinois Department of
Children and Family Services, Published by CWLA,
Polska wersja: Towarzystwo NASZ DOM




Temat: Lista Morderstw Popelnionych przez Zydow
Renesans żydowskiej kultury we Lwowie
Renesans żydowskiej kultury we Lwowie
Krzysztof Dzięciołowski

[LWÓW]

Małym autobusem jedzie wesoły i hałaśliwy 9 osobowy, zespół "Sheyne Mejdelach".
Chwilę później, już na stołówce, pierwsze takty znanej ludowej piosenki, na
harmonii gra Konstantin Sokolow: "Wo iz majn Sztetl, majn Gesle, majn Sztib? Wo
iz majn Tajchle un majn Mejdle, dos ich lib ?" Gdzie jest ta wioska, gdzie jest
ten dom, gdzie ta dziewczyna co kocham ją? Kobiety, z których najmłodsza ma 71
lat, mogą śpiewać w jidysz, po ukraińsku, rosyjsku i polsku. Cały charakter
wielokulturowej Galicji sprzed II wojny światowej. "Piosenki w jidysz to
ostanie ślady nie istniejącego już tak na prawdę języka" - zdaje sobie sprawę
Sokolow.

Pod polską jak i habsburską władzą dzisiejszy, należący do Ukrainy Lwów
(Lemberg) przez stulecia uchodził za kulturowe centrum galicyjskich Żydów. W
1941 roku, gdy do miasta wkroczyli żołnierze Wermachtu jedną trzecią populacji
miasta stanowili Żydzi - 110 000. Do nich należało 16 teatrów, 8 gimnazjów, 18
synagog. "Cała ta kultura została praktycznie zniszczona" - mówi Ada Dianowa,
dyrektor Hessed Arie.

Na początku lat 80-tych starsi, pamiętający jeszcze galicyjskie czasy żydzi,
próbowali rozbudzić zainteresowanie kulturą, którą znali jeszcze z
przedwojennych czasów. "Od 1939 do 1980 dwa pokolenia żydów wyrosły pozbawione
tożsamości, dostępu od własnej historii. Są jak nie zapisana karta papieru"
stwierdza Dianowa. Żydowska tradycja była im obca, rozmawiali po rosyjsku, nie
wiedzieli nic o religii, świętach. Polityczna odwilż, pierestrojka oraz
późniejszy upadek Związku Radzieckiego sprzyjały powolnemu wskrzeszaniu
żydowskiej społeczności. Boom nastąpił wraz z pojawieniem się pierwszych
organizacji i trwa do dziś. Coraz więcej ludzi odkrywa swoje korzenie, angażuje
się w życie społeczności, która po wojnie właściwie do lat dziewięćdziesiątych
nie istniała. "Przychodzą do nas aby odkryć kulturę, odnaleźć swoją tożsamość,
to dobre dla duszy" mówi szefowa "Klubu rodzinnego" Elena Powolocka. "Klub
rodzinny" to jeden z projektów Hesedu skierowany głównie do pokoleń 30, 40 i 50-
latków. Uczą się historii narodu żydowskiego, poznają tradycję, ale przede
wszystkim poznają siebie nawzajem.

Hessed Arie powstał we Lwowie w maju 1998 roku. Pieniądze na działalność
dostaje od Jointu oraz od prywatnych sponsorów i organizacji. Obecnie zrzesza
4000 członków, co w praktyce oznacza, że skupia połowę lwowskich żydów, których
liczbę szacuję się na 6 do 8 tysięcy. W początkowym okresie organizacja
zajmowała się przede wszystkim pomocą dla najstarszych członków żydowskiej
społeczności. Trzeba było ich odnaleźć i zaproponować im przystąpienie do
programu pomocowego. Dla nich Hessed otworzył we Lwowie dwie stołówki, z czego
jedna przy synagodze, koszerną. "Z naszych kantyn staramy się uczynić miejsce
spotkań o charakterze klubowym, a nie punkty pomocy socjalnej" - tłumaczy nam
zza olbrzymich okularów Ludmila Bondarewa. Dziś organizacja rozwozi jedzenie,
odzież i inne potrzebne produkty do 52 miejscowości na terenie lwowszczyzny, w
lutym 2001 otworzyła nowy ośrodek w Drohobyczu.

Działalność organizacji opiera się głównie na zasadzie wolontariatu. Lekarze,
fryzjerzy, krawcy, technicy od naprawy sprzętu domowego przychodzą wykonywać
drobne usługi nieodpłatnie. Dla niektórych, jak dla 79-letniego mechanika-
inżyniera Jakowa Grabowieckiego samo przychodzenie do zakładu jest bardzo
ważne - "muszę coś robić, nie mogę siedzieć bezczynnie" - mówi. Jakow wykonuje
zaprojektowane w biurze wynalazków sprzęty ułatwiające życie - maszynkę do
krojenia kiełbasy, krzesło z siedzeniem ułatwiającym wstanie i inne.

Przy Hessedzie działa obecnie "Klub rodzinny", teatr młodzieżowy "Debiut"
zespoły: tańca, klezmerski, wokalny "Sheyne Mejdelach", rodzaj
przedszkola "Mazel Tow", projekt "Gadająca książka" - nagrywane są książki o
tematyce żydowskiej na kasety, tak aby niedowidzący mogli ja odsłuchiwać,
program dofinansowywania leków, pomoc osobom starszym, które nie są w stanie
wychodzić z domu i wiele innych. Część tych projektów obecnie jest zagrożona z
powodu braku finansowych środków. Po 11 września subwencje dla Hesed Arie we
Lwowie drastycznie spadły, co najprawdopodobniej odbije się na osobach
najbardziej potrzebujących.

Dziś renesans żydowskiej kultury we Lwowie wydaje się faktem. Duża liczba Żydów
ukraińskich wyemigrowała (obecny poziom to około 100 osób na miesiąc) do
Izraela i Niemiec, jednak ci, którzy zostali, są zdecydowani tworzyć i
odbudowywać żydowską tradycję na terenie Galicji. Ada Dianowa mówi,
że "najbardziej ortodoksyjnym obecnie Żydem we Lwowie jest rabin, który
przyjechał tu... z Ameryki". Czy będziemy mieli jeszcze szansę zobaczyć
ortodoksyjnych żydów na lwowszczyźnie? Czas pokaże.




Temat: SZUFLUDKOWA PORADNIA BIZNESOWA
Oj, Aniouku...
ale trafilas z tematem..

oj, ostatnimi czasy jestem niejako zmuszona do wysluchiwania marzen (bo jakos
inaczej tego nie moge nazwac) mojego A.
oboje pracujemy, lacznie zarabiamy okolo sredniej krajowej (PL). ja nie
narzekam - wprost przeciwnie. ciesze sie, ze mam prace, szanuja mnie za to, co
robie.. z pieniedzmi wiadomo - jak jest cos, to zawsze sie chce wiecej.
u A. jest mniej wiecej to samo.
ale pojawila sie ostatnio wizja kupna mieszkania, ktorego ciagle szukamy..
no i A. poznal mojego kolege - jest dyrektorem duzej firmy (chyba takze jej
wlascicielem..), ma swoja przyczepe kempingowa na Helu, ma kilka desek do
windsurfingu, lubi dobrze zjesc, czesto bywa w teatrach, kinie, ma mieszkanie
jedno, kupil wlasnie drugie i bedzie budowal dom. jezdzi fajnym samochodem,
jego zona tez ma niezly samochodzik, dzieciaki jakos tez uprawiaja sporty, na
ktore trzeba miec kase, no i wakacje dwa razy w roku, gdzies w cieplych
krajach..
i chyba mojemu A. to wszystko sie spodobalo..
i od jakiegos czasu slysze, ze "musimy" otworzyc firme, zaczac zarabiac duza
kase..
i jak sie go slucha to faktycznie jest to takie proste - jak klasniecie w
dlonie.. i tak juz slyszalam nastepujace pomysly:
- stacja benzynowa, a co najmniej autgaz (to moja branza, wiec ja mialabym sie
wszystkim zajac, no i wiem, o co chodzi, i duza kasa, i w ogole to sie oplaca)
- restauracja, albo klub muzyczny (kiedys dalam moim kolegom pomysl, knajpa
jazzowa dziala, ale minelo 1,5 roku od samej idei)
- kafejka internetowa
- osrodek wypoczynkowo - szkoleniowy, takie centrum integracyjne, gdzie beda
firmy przyjezdzaly na wyjazdy sluzbowe w ramach wiązania więzi pracowniczych
- osrodek, gospodarstwo agroturystyczne - od Mazur az po nadmorskie kurorty
- kupno i dzierzawa jachtu (Mazury)

tak, to tylko niektore, bardziej trafione pomysly. hm.. do ich realizacji
zawsze moglby byc ktos wlaczony, kto za mojego A. bedzie odwalał czarną robotę,
a on (czyli A.) miałby tylko doglądać od czasu do czasu interesu i patrzeć, jak
kasa wplywa na jego konto.
oczywiscie on to chcialby dla naszego dobra, dla naszej przyszlosci, celem
zapewnienia sobie lepszego zycia...

ale jakos nie moze zrozumiec, ze:
1/ nie mamy kasy na te inwestycje, ani nawet nie mam mowy o tym, zebysmy
dostali kredyty (np. stacja benzynowa ok. 1 milion nowych zlotych, nie liczac
gruntu)
2/ ja nie chce inwestowac wszystkiego co mam w cos, co nie wiadomo, czy wypali
3/ nie chce otwierac firmy (no bo ja, a nie A. - wg jego argumentacji: mnie tak
latwo nie zwolnia, ja mam troche znajomosci, i jestem bardziej obeznana)
4/ to nie tak prosto zrobic cos z niczego (oczywiscie A. pokazuje jako
przyklady ludzi,ktorzy sie dorobili jakies 10 lat temu na luce w prawie
zwiazanej z VATem i teraz z tego czerpia zyski)
5/ ze nawet gdyby sie cos takiego udalo, to na wyniki (czyli czystą kasę)
trzeba byłoby czekać z 5 lat. co najmniej. o ile nie dluzej... (wg niego, to
raz-dwa mialoby przyniesc zyski)

owszem, mimo ze jestem optymistka, to takze jesstem realistką. i wiem, co
mogloby wypalic. ale jakos A. na moje kontrargumenty odpowiada, ze jestem
egoistka, i nie chce, zeby bylo nam lepiej..
moze to i prawda...
ale jakos nie moge A. przekonac do tego, zeby ulozyl sensowny biznesplan, dal
zrodla finansowania, przedstawil wstepne kosztorysy, okreslil program
uzyskiwania tych wielkich zyskow...
ale A. do tego sie nie garnie, i na moja propozycje, zeby ten plan stworzyl,
odpowiada, ze ja podcinam mu skrzydla...

dlatego jestem nieco sceptycznie nastawiona do takich projektow...
oczywiscie, jak bedzie chcial to zrobic, to mu pewnie pomoge.. ale jakos zapalu
nie mam...